Nie będzie reniferów, gwiazdek ani innych atrakcji choinkowych.
Będzie znowu kawał materiału i kawał roboty na każdą okoliczność.
Rozmiar wyjściowy lnu: 1,4m na 0,7m czyli niemal 1m2 bieżnika.
Brzeg już jest. Cztery ściegi po obwodzie dają jakieś 16,5m bieżących ściegów.
Idąc ku środkowi niedługo pojawi się prucie. Czyli baza pod ażur. I właśnie dla tego ażuru wszystko robię.
Bo ażur będzie cudny. Zobaczycie!
A na zdjęciach poniżej Ściegi istniejące. No a kilometra ściegów Wam przecież pokazywać nie będę.....
 |
| Fabric: Linen Permin of Copenhagen 32ct
Threads: Anchor Cotton Perle 926 no: 8 & 12
|
Ale zanim zacznę ażur (boję się jak cholera wyciąć pierwszą nitkę) podczas weekendu udało się oznaczyć brzegi i podszyć rogi tak aby teraz ładnie wykończyć brzeg. I w ten sposób postanowiłam na potrzeby SAL-a Świątecznego jak i innych Czytaczek zrobić tutka: jak wykonać rogi na tkaninie.
Zaczynamy od tego że już mamy wyznaczony brzeg haftu i wiemy jak ten brzeg będzie wyglądał po zakończeniu.
Jak widać przefastrygowałam sporą ilość ściegów pomocniczych.
Ponumerowałam je dla przejrzystości na zdjęciu nr 1.
 |
| Zdjęcie 1 |
Co linie oznaczają?
1 - wyznacza dokładne przedłużenie narożnika
2 - miejsce podwinięcia brzegu bieżnika. Na tej linii materiał będę podszywać ręcznie przy zawijaniu brzegu.
3 - krawędź bieżnika - ostateczny wymiar bieżnika - ta linia ma
charakter poglądowy i wyznaczam ją tylko po to aby wiedzieć gdzie
wyznaczyć nr 4
4 - najważniejsza linia: zszywania rogów bieżnika
Fastryguję kolejno linie: 1, 2, 3 i 4. Najważniejsze żeby linie 2 i 3
były wykonane dokładnie między tymi samymi nitkami materiału. A linie 1 i
4 dokładnie pod kątem 45 stopni do 2 i 3. Nie korzystam z linijek ani innych pomocy. Igła, nitka i liczenie oczek.
Kolejny etap to zdjęcie nr 2.
Materiał składamy wzdłuż linii nr 1 i przeszywany na gęsto kilka razy po linii nr 4.
 |
| Zdjęcie 2 |
UWAGA:
1. składamy materiał
do wierzchu bieżnika!
2. Zszywamy narożnik TYLKO do linii numer 2. Ja zszyłam tu zbyt daleko i
musiałam później spruć, zszyć ponownie. Jeśli szycie przekroczy linię nie
będziecie w stanie wywinąć ładnie brzegu materiału na samym rogu.
Następnie obcinamy sam narożnik na wysokości około 1cm od szwu.
No i teraz już pikuś - etap nr 3: wywijamy zszycie do spodu, ładnie układamy w
środku nadmiar materiału (ten 1cm z cięcia powyżej). Najlepiej rozłożyć
materiał wzdłuż szwu pomagając sobie czubkiem nożyczek. Tak aby osiągnąć
poniższy efekt. Ja spięłam sobie szpilką gotowy narożnik. Teraz
wystarczy tylko ręcznie podszyć powstały brzeg - wypadło dokładnie na
linii nr 2.
 |
| Zdjęcie 3 |
I jak wygląda z przodu. Z wierzchu widać tylko linię numer 3 zaznaczoną fastrygą (zdjęcie 4).
 |
| Zdjęcie 4 |
Po zszyciu ręcznie brzegu oczywiście wypruwam fastrygę i mam piękny brzegi i pięknie zszyte rogi.
Wiem, wiem że to pracochłonne wykończenie. Ale.
1. Haft jest pracochłonny - przykro wykończyć wiele godzin pracy na szybko, czasami z niezadowalającym efektem.
2. Wykończenie jest na lata.
3. Wykończenie też podlega oglądaniu i ocenie zarówno autora jaki i
innych konsumujących. Miło usłyszeć że robimy magię przy podwijaniu.