Inne miejsca

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stowarzyszenie Patchworku Polskiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stowarzyszenie Patchworku Polskiego. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 grudnia 2018

Niepodległościowo na zakończenie roku stulecia

Kończy się już rok stulecia odzyskania niepodległości. 
Warto więc może w ten czas podsumowań roku, pokazać pracę która pochłonęła najwięcej czasu w upływającym roku. 
Zaczęłam ją szyć w końcówce czerwca. Skończyłam dokładnie w połowie września. 
A praca była odpowiedzią na  ogłoszony przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku konkurs "Biało-czerwona"
Chociaż konkurs był ogłoszony z powodu uczczenia 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę, to dla mnie miał również wymiar całkowicie osobisty. 
Wzór który wpisywał się idealnie w założenia konkursu tkwił w mojej głowie już od kilku lat. A dokładnie od 2014 roku kiedy to pierwszy raz go zobaczyłam i nawet nie przespałam nocy na jawie marząc o uszyciu tej konkretnej pracy. Krótko potem wpadła w moje  ręce gazet ze schematem. I była w domu. 
Konkurs SPP był motywacją do działania. 
Mam nadzieję, że prace pojeżdżą nieco po różnych miejscach wystawienniczych, ale już ciepło myślę o dniu w którym otrzymam go z powrotem i zawiśnie u mnie w domu. 

Bardzo odpowiada mi jego harmonia i prostota wygenerowana zgrabnie, pomimo ilości elementów jakie w sobie łączy.

Oto MÓJ biało-czerwony quilt.



I tutaj na wystawie w Teatrze Ziemi Rybnickiej.

 
Dane techniczne: 
Inspiracja: Quilt został wykonany na podstawie projektu zamieszczonego w
gazecie "American Patchwork & Quilting, 12/2014" 
Projekt quiltu: Pat Wys of Silver Thimble Quilt Co.
Rozmiar pracy: 192cm wys x 144cm szerokość 
Tkaniny: Kona Tomato i White z Craftfabric.pl
Tkanina na tył: Cardigan Girls  - Czerwone kropeczki z Craftfabric.pl
Wypełnienie: 180g/m2 poliester od kiltowo.pl

Oto kilka ujęć w trakcie pracy: 




Blok centralny szachownicy i plecy. No tak to się szyje przyjemnie!
Układałam dopóki nie skończyła się tablica ;)





Pierwsze próby pikowania:






 Pikowanie bocznych boków:

Wreszcie lamówka, na kilka godzin przed upływem terminu.
Wszystkie zgłoszone prace można obejrzeć tutaj: Blogspot
Album zdjęć Stowarzyszenia Polskiego Patchworku: FLICKR

A na koniec zrobiło mi się niezmiernie miło gdy na moim koncie IG komentarz zostawiła autorka wzoru: 

czwartek, 14 września 2017

Block of the Month 2017 by SPP #1

Z zaskoczeniem stwierdzam że nie publikowałam tutaj bloków nad którym prace toczą się od początku 2017 roku.
Stowarzyszenie Polskiego Patchworku (SPP) w 2017 uruchomiło własną zabawę Block of the Month czyli BOM. Co miesiąc rozsyłane są do Członków Stowarzyszenia wzory i tutoriale (dokładne instrukcje) na wykonanie bloków.
Wszystko to celem wspólnej zabawy,  ale też kształcenia się w różnych technikach szycia.
Od jakiegoś czasu chodzi za mną top kontrastowy, bez kolorów tęczy.
Uznałam że BOM świetnie się do tego celu nadaje. I oto szyję z tkanin:
- białej,
- biało-czarnych printów
- kropli ciemnej czerwieni gładkiej (solid)

Oto moje ostatnie cztery bloki (szyte z Wojtkiem w chuście):

 Jak widać symetria nie jest dla mnie istotna.

Oraz 8 bloków które uszyłam do tej pory. 
Bardzo lubię blok z trójkątów równoramiennych. A Wam który przypadł do gustu?

Aktualnie brakuje mi bloku wrześniowego. Szybko to naprawię.

A taka ściana z blokami bardzo mi się podoba. Patrzę sobie na nią zawsze kiedy wchodzę do pracowni.

sobota, 4 marca 2017

Aix galericulata na pomarańczowo oczywiście

Właśnie wróciłam z  wernisażu prac konkursowych i wystawowych "Pomarańczowo mi.." organizowanego przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i Fiskars.
Jestem pełna emocji, radości, uśmiechnięta, wygadana, naładowana pozytywnymi emocjami! Dziękuję Wam za piękny czas!
Prace nagrodzone zrobiły na wszystkich ogromne wrażenie! Zapraszam do zapoznania się z wynikami konkursu i zdjęciami prac nagrodzonych  na stronie Stowarzyszenia: 
WYNIKI KONKURSU.

Wszystkim Autorkom prac gratuluję serdecznie bo stworzyłyście dzieła!
Ilość odcieni pomarańczowego, różnorodność stylów (artyzm, klasyka, modern), różnorodnść struktur - wszystko było. Będę smakować kolory jeszcze długo!

A ja? Ja też zgłosiłam swoją pracę. 
Na pewno znacie i widzieliście nie raz te kolorowe śliczności:
Mandarynki.
Właśnie te filigranowe, kolorowe cuda natury stały się dla mnie inspiracją do uszycia quiltu na konkurs.

Szycie go wymagało ode mnie podejścia do flying gees. A bardzo się do nich zraziłam wykonując pierwsze kroki w patchworku.
Teraz koncepcja była tak silna że przezwyciężyła niechęć i obawy. W sumie top szyłam kilka godzin.

Pikowanie to cała historia.
Sam projekt zajął mi dzień. Wykorzystałam do tego komputer, programy graficzne. I to było dobre! Bo pozwoliło mi spojrzeć na tę pracę z innej strony i wyznaczyć inne linie podziału niż gdy patrzyłam na samą pracę.
Pikowanie sprawiło mi bardzo dużo radości. Zarówno sama praca jak i uzyskiwany efekt.
I nawet mój mały Singer nie zbiesił się przy tej pracy a był najsłabszym ogniwem całego planu.

Tak powstały kaczki. Chociaż w konkursie nie zrobiły wrażenia na jury ani na głosujących to dla mnie nadal są top one!
Podczas wernisażu usłyszałam wiele bardzo miłych słów i tym razem skromna nie byłam. Pękałam z dumy :D 








Dane techniczne:
Rozmiar: 72 x 72 cm
Tkaniny: solidy polskie & Kona
Wypełnienie: poliester 180g/m2 z kiltowo.pl
Autor wzoru i pikowania & wykonanie: Aploch

poniedziałek, 27 czerwca 2016

Coming out. Z szafy.

Kiedy to już 10 czerwca dowiedziałyśmy się kto wygrał konkurs "Koła, kółka, kółeczka" organizowany przez Stowarzyszenie Patchworku Polskiego wysypały się na blogach wpisy z pracami.
Internet zakółkował się a na każdym kroku wyrastały prace. W końcu 55  prac zgłoszonych zobowiązuje.


Wszystkie prace były piękne i nie zazdroszczę jury konieczności oceny. Spektrum ocen było szerokie, jury wieloosobowe i zwycięzcy zostali wyłonieni po podliczeniu wszystkich punktów.

Kiedy zobaczyłam zwycięskie prace nie miałam wątpliwości jaki był powód, że moja praca nie dostała się dalej: podejrzewam że za artyzm i kategorie z nim związane dostała okrąglutkie jak kółka ZERA :D 

Co ja mogę powiedzieć o mojej pracy?
Miałam kilka koncepcji:
- wypikować kółka
- zrobić quilt naleśnikowy
- zrobić drunkard's path
Generalnie: każdy klasyczny aż zęby bolą. Ale mi się kółka podobają w prostej formie. Najprostszej. Najczystszej.

Pierwszy pomysł: pikowanie

Pierwszy pomysł
Drugi pomysł: naleśniki (zrobiłam!!!!)
Ostatecznie wygrał czas i ograniczenia fizyczne. Przez tydzień przed terminem zgłaszania prac dopadł mnie taki ból gdzieś w prawym boku że zwiedziłam kilku lekarzy, zrobiłam cały przegląd organizmu, nałykałam się ketonalu a ostatecznie i tak samo przeszło.
No ale jedyne co dało się zrobić to najprostsza koncepcja, która tak mi się spodobała że nawet naleśników jej  oszczędziłam.
Naleśniki wykorzystam innym razem i gdzieś indziej. 

Lubię prostotę tej pracy, cieszę się że  nauczyłam się czegoś nowego w postaci szycia po łuku no i potrenowałam pikowanie. Kółeczek.

Tytuł: "Poziomki i groszki"
Dlaczego?  Bo pikowanie na białym przypomina mi dzieciństwo i chwile kiedy z Mamą spacerując w lesie zbierałyśmy poziomki nadziewając je na źdźbło trawy.
Dokładnie taki to widzę.....

Groszki, bo pikowanie na szarym też groszki przypomina.

Wymiary regulaminowe: 72cm x 72 cm

"Poziomki i groszki"
Poziomki: na białym i groszki na średniociemnym szarym
 Pracę skończyłam szyć w ostatniej chwili, zdjęcia robione o zachodzie słońca 22 maja 2016.
Wieczorne spojrzenie

Poziomki na źdźbłach trawy .....

Ot, bąbelki

Prace wszystkich Uczestniczek można podziwiać tutaj: ALBUM
W sumie zostało zgłoszonych 55 prac: POST
Do drugiego etapu jury dopuściło 20 prac: POST

I ostatecznie wyniki konkursu są dostępne tutaj: POST

Prace, konkurs, wygrane wciąż budzą wielkie dyskusje, emocje i zainteresowanie.
To dobrze! Znaczy że środowisko żyje :D