Inne miejsca

piątek, 14 czerwca 2013

Gościnne występy u jubilera

Zaległości ciąg dalszy. Oto wreszcie zdjęcia pierwszej własnoręcznej biżuterii.
Medalion który dostała moja Mama z okazji Dnia Matki.
Nie jest idealny ale wiem gdzie popełniłam błąd.

Planowanie to podstawa! Pamiętajcie!

Fabric: Zweigart Belfast Antique White
  Threads: Nina's threads "Chili"



czwartek, 13 czerwca 2013

Baza gotowa


Ha!
Pracę domową skończyłam i teraz czekam na zajęcia 22 czerwca, kiedy to zaczniemy wyszywać różne trójwymiarowe 'wygibasy' na zapełnionych haftem polach.

Fabric: 20ct
  Threads: DMC Perle 8, 842

Ciekawe czy skończę takie wygibasy bo ja oporna jestem do malowania igłą.....
Dążyć będę do czegoś zbliżonego do czarno-białej fotografi.



czwartek, 6 czerwca 2013

Puknięta w głowę

... zaczęłam nową pracę. Winowajca? Grupa pod wezwaniem.

Otóż wraz z gronem kilku koleżanek (w tym z Yenulką) spotykamy się u Ewy i pod okiem Ani Baranowicz uczymy nowych technik. Teraz padło na haft wypukły którego włoskiej nazwy nie pomnę w tej chwili.
Wybrany wzór można podzielić na dwa etapy prac.
Pierwszy: na materiale wyszywamy tło.
Drugi: dopiero na powstałej bazie wyszywać będziemy elementy haftu mocno wypukłego.

Jestem w trakcie pierwszego etapu. I żeby ni powstały zaległości pokazuję na gorąco. 

Zostało mi jeszcze trochę. Spieszę się bo w czerwcu jest kolejne spotkanie i chcę być gotowa na naukę naprawdę trudnych i nowych motywów.

Fabric: 20ct
  Threads: DMC Perle 8, 842
Wymiar haftu: 42cm x 42 cm.

A tu zbliżenie na jeden z pięciu już gotowych kwadratów przeznaczonych do zaawansowanego haftu.



Pozdrawiam robótkowo!


czwartek, 30 maja 2013

Motyw 11


Fikuśne "T" powstało jako motyw 11.

Fabric: Zweigart Belfast Antique White
  Threads: DMC 642

Jeszcze tylko pełna dziesiątka.

poniedziałek, 27 maja 2013

Serduszka po raz drugi

Zdałam sobie sprawę z tego że tych serduszek też jeszcze nie pokazywałam.
Powstały jeszcze w marcu. A len otrzymałam w ubiegłym roku od Joanny - Mglisty Sen.
Joasiu, dziękuję za piękny prezent! Zobaczcie jak ślicznie się prezentował. Nic dziwnego że żal było się do niego zabrać i zdekompletować...

 Otrzymałam trzy próbki tkanin, polskich, pochodzących z Poznania.

Na pierwszy ogień wzięłam beżowy. Wyszywało się na nim bardzo dobrze, jedną nitką, obejmując dwie nitki tkaniny. Zatem określam gęstość tego materiału na ~40ct.

Serduszka są maleńkie i delikatne. Zamierzam wykorzystać je do patchworkowych poduch. Ale kiedy te powstaną nie mam pojęcia. Pewnie dopiero zimą.

A na razie w temacie wiosenno kolorowym zapraszam na kilka zdjęć.

Design: UB Sommer Memory 863, polski len, muliny DMC

Design: UB Sommer Memory 863, polski len, muliny DMC
Design: UB Sommer Memory 863, polski len, muliny DMC

Wszystkie serduszka razem

Pozdrawiam Czytelniczki, Komentatorki i Obserwatorki! Kopnijcie mnie czasem tam gdzie trzeba żebym publikowała regularniej bo wstyd pokazywać zaległości sprzed miesięcy ;)

piątek, 24 maja 2013

Samplera ciąg dalszy - M12

Pracuję nad samplerem. Powoli idą prace bo po drodze zdradziłam nieco krzyżyki dla haftu nieliczonego.
Niemniej do zrobienia jest 13 motywów, na białym płótnie. M13 już za mną (tutaj).

Dzisiaj prezentuję ukończony M12.

Fabric: Zweigart Belfast Antique White
  Threads: DMC 642

środa, 22 maja 2013

Poduchy kwieciste

Ależ mam zaległości. Nie pisałam już od tygodni. I choć zwolniłam robókowo bardzo to nie znaczy że nic się nie dzieje. Dłubię kilka rzeczy na raz tylko że wszystko rozgrzebane a nic nie skończone...

To może na dobry początek postów majowych pokażę zaległości. Poduchy które uszyłam dla mojej Mother na urodziny, w kwietniu.

Materiał: French Hat Box oraz szara bawełna ze sklepu Ładne Tkaniny


Tak ukryłam suwak
 
Poduszki uszyłam w tempie błyskawicznym i dużo się nauczyłam przy pracy nad nimi. Wiem już gdzie popełniłam błędy i następne wyjdą lepiej. Uważam że wszywanie suwaków jest niemiłe a gorsze od wszywania suwaków jest ... wymienianie ich!

Panicz Jan siada, dorobił się czterech zębów i generalnie zajmuje mi jakieś 90% doby.
Siedzimy na Grabinie a o tym co się dzieje w lesie możecie śledzić na tym blogu.



niedziela, 28 kwietnia 2013

Drobiazg na kartkę

Chwilowo realizuję się w temacie ogród i ostro współzawodniczę z wiosną o palmę pierwszeństwa. Która którą zaskoczy ;)
To oznacza że wszystkie wolne chwile spędzam w ogrodzie (=lesie). Jak czas i okoliczności sprzyjają to sprzątam dom do którego na wiosenno-letni sezon przeprowadziliśmy się tydzień temu. Ogarnięcie po zimie też wymaga nieco zachodu i energii.
Na robótki już czasu fizycznie nie wystarcza. Ale to teraz. Wkrótce się zorganizuję i będę miała czas na przyjemności.
Wczoraj zasiadłam do haftu na kartkę. I wytworzyłam coś takiego co dzisiaj posłuży jako wkład do pamiątki urodzinowej dla Babci Marysi.

Akcja karteczkowa dla Babci Marysi  została zawiązana na FejsBoku przez Tami.
Zweigart Belfast, Antique White
Anchor 20 

Mam nadzieję że jak jutro wyślę kartkę to dojdzie na drugi koniec Polski we wtorek.
I mam cichą nadzieję że się Babci spodoba.

środa, 10 kwietnia 2013

Samplera mały postęp


W zasadzie od lutego niewiele drgnęło w moim samplerze. Po drodze były serca, ale przede wszystkim szycie, szycie, szycie.
Czas na powrót do krzyżyków.
W ostatni weekend zachciało mi się znowu jednokolorowych występów i machnęłam takie maleństwa. Przy tych dwóch literkach spinacz wydaje mi się wieżą Eiffla. A tymczasem jest to typowy spinacz biurowy a literki są malutkie.
Wyszywało się przyjemnie a do pracy zmobilizowała mnie ciekawość: jak przyszyć teraz tę łatkę do samplera? Jak będzie wyglądał przedsmak efektu końcowego?

Fabric: Zweigart Belfast Antique White
  Threads: DMC 642


I naszyłam, i mam:

Teraz czas na kolejne ściegi.

EDIT 10.04.2013: na fejsie wymyśliłyśmy jak można by bardziej zgrabnie przymocować ten jasny materiał  z haftem do tła. Na pewno będę kombinować bo teraz ta mała łatka (3,7cm x 5,3cm) jest mocno odstająca od bazowego materiału... :( Świetny pomysł ma również Beatka: wyszyć białe tło zamiast przyszywać łatkę :D Genialne w swej prostocie!

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Jajkowo

Jajkowe szaleństwo ogarnęło i mnie.
Do tej pory byłam antywielkanocna w rękodziele. Tymczasem okazało się że ja po prostu nie trafiłam wcześniej na technikę której wytwory mi odpowiadały.
Dopiero szycie pozwoliło mi odkryć że i owszem, temat zajęczo-kurczakowy  może być przyjemnym i emocjonującym wątkiem.
Przyznam się bez bicia, że zainspirowała mnie Magda Bańczyk. Widziałyśmy się na krótko przed Świętami i pokazała mi swoje jaja - no cudne! W środę wieczorem wpadłam na pomysł żeby sobie też takie uszyć. A zaraz potem wpadłam na pomysł żeby uszyć trzy - dla trzech Kobiet z którymi spotkam się w Święta.
I produkcja ruszyła. 





A to wszystkie trzy razem.
Już pewnie nigdy razem nie wystąpią bo powędrowały do różnych domów.


Mam nadzieję że te święta spędzicie miło i spokojnie, bez stresu i pośpiechu. Wesołych Świąt!