Inne miejsca

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą freezer paper. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą freezer paper. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 maja 2017

Lisia obsesja #3 dla Natalki

W październiku pokazywałam Wam jak uszyć lisa (tutaj)  - był to bardziej tutorial niż faktycznie wpis pokazujący co z tego wynikło.
W lutym wreszcie wzięłam byka z rogi i skończyłam lisa pomarańczowego. Uszytego z myślą o Natalce (siostrze bliźniaczce Tomka).
Los chciał, że lis #1 po całkowitym ukończeniu uległ równie całkowitemu zniszczeniu.
Nie mogłam obdarować tylko jednego dziecka z rodzeństwa. Nie mogłabym spać.
Trzeba było przełknąć gorzką pigułkę i uszyć lisa pomarańczowego po raz drugi.

I tak powstał lis pomarańczowy nr 2, który był już trzecim uszytym przeze mnie zwierzakiem z tego samego wzoru.




Dane techniczne: 
Projekt: Shwin &Swhin
Rozmiar: 110 x 160 cm
Tkaniny: jednobarwne Kona & polskie bawełny
Wypełnienie: bawełna 150g/m2 z Kiltowo.pl
Plecy: tkaniny IKEA

Podpowiedź:
miałam już zmęczenie materiału  i spróbowałam przyszyć lamówkę maszynowo całkowicie. Nie wyszło mi to zbyt dobrze i od przodu lamówka odstawała na około 2-3mm. Bardzo mnie to denerwowało. I wtedy postanowiłam użyć ściegu ozdobnego z maszyny. "Przeleciałam" odstającą część lamówki wmawiając sobie że taki był plan.

Wg mnie wyszło świetnie: koronkowo i bardziej dziewczęco. Polecam na wypadek gdyby porażkę trzeba było przekuwać na sukces.


Lojalnie uprzedzam: mam chwilowy przesyt lisów.
Ponadto może kiedyś zdecyduję się pokazać quilt z pierwszym lisem (#1), ku przestrodze....

piątek, 26 maja 2017

Lisia obsesja #2 dla Tomka

W październiku pokazywałam Wam jak uszyć lisa (tutaj)  - był to bardziej tutorial niż faktycznie wpis pokazujący co z tego wynikło.
W lutym wreszcie wzięłam byka z rogi i skończyłam lisa zielonego. Uszytego z myślą o Tomku, synu koleżanki z pracy.








Dane techniczne: 
Projekt: Shwin & Swhin
Rozmiar: 110 x 160 cm
Tkaniny: polskie jednobarwne; Kona; Philip Jacobs (Irysy i Peonie z kolekcji jesień 2011)
Wypełnienie: bawełna 150g/m2 z Kiltowo.pl
Plecy: tkaniny IKEA
Pikowanie: stopka z górnym transportem

Prezent wręczony, dziecko chyba zadowolone. Ale najbardziej Mama Tomka  której lisy spodobały się od pierwszego wejrzenia. 

Losy lisa pomarańczowego pokażę wkrótce...... 

piątek, 21 października 2016

Krecio-lisia robota

chociaż raczej bliżej jej do kreciej. Post ma charakter tutorialowy.

Na początku września trafiłam na Pintereście na zdjęcie narzut dziecięcych z lisami.
Choć nie jestem zapaloną fanką zwierzaków w szyciu to dla tych dwóch osobników po prostu umarłam.

Źródło: Shwin&shwin
Musiały swoje nieco odczekać, bo kończyłam inną narzutę (o której wkrótce) ale powoli i w tle robiłam analizę w celu przygotowania się do pracy.
Sam wzór (jest bezpłatny, dostępny na stronie Shwin & shwin) zajmuje 20 stron A4. Zatem jest naprawdę spory jak na tradycyjne PP.
Większość elementów z których się szyje jest umiarkowanej wielkości ale te pozostałe są tak duże że zaczęłam się zastanawiać jak sensownie podejść do szycia tym razem.

Dlaczego?
Szyjąc tradycyjnie, przez papier xero bądź do PP, te duże elementy będą "odpadały" od kartek i efekt usztywniania nie wystąpi.
Do tego jest sporo elementów długich, wąskich, trójkątnych które  będą cięte w poprzek nitek tkaniny (ryzyko wyciągania i deformacji!).
Przyklejać klejem w sztyfcie? Bez sensu.... bo powierzchnie ogromne.
Krochmal? Zbyt małe naprężenie.

Wymyśliłam że może coś na kształt flizeliny by się zdało. Ale nie chciałam aby flizelina została na na elementach uszytych. Co się usuwa?

Freezer paper !

Na szczęście freezer  paper jest już dostępny w Polsce w całkiem przystępnych cenach. Ja swój kupiłam w Kiltowo (tuaj: LINK).
Można go również używać kilkukrotnie (podobno) a ja chcę uszyć dwa lisy.
Zabrałam się do pracy:
1. Sekcje na wzorze dodatkowo oznaczyłam literami - jak w tradycyjnym PP.
2. Sklejony, naturalnej wielkości wzór na kartkach xero pocięłam na poszczególne sekcje (litery) i poszczególne elementy (litery & cyfry).

Teraz zaczęła się  najmozolniejsza część pracy: robienie form.

3.  Każdy element papierowy przykładałam do freezer paper i przy linijce wycinałam identyczny kształt na freezer paper.
UWAGA: należy być konsekwentnym i zawsze przykładać formę tą samą stroną do tej samej strony papieru.
U mnie: chciałam uzyskać identyczny obraz lisa jak we wzorze (a nie lustrzane odbicie) więc przykładałam tylną (lewą) stronę formy do błyszczącej strony FP.

4. Koniecznie: nanosiłam na bieżąco oznaczenia identyfikujące (litera & cyfra) na freezer paper oraz dodatkowo oznaczałam boki o numer "siąsiada' z którym ma być szyty. Będzie widać na zdjęciu dalej.
5. Formy z freezer paper naprasowałam na tkaniny (błyszczącą stroną DO tkaniny!) i znowu przy linijce wycinałam tym razem Z NADDATKIEM NA SZEW 1/4". Na tkaninach gładkich lewa/prawa strona nie ma znaczenia (przynajmniej dla mnie). Ale do tkaniny z nadrukiem naprasowałam na lewą stronę. Dzięki temu podczas zszywania elementów (prawymi stronami do siebie) miałam papier i margines szwu widoczny. 

Poniżej już gotowe elementy do szycia i kartka z wzorem "legendą".


Tak wyglądają elementy po zszyciu - szyłam z freezer paperem oczywiście - inaczej nie miałoby to sensu. 
Lewa strona, widać oznaczenia ułatwiające lokalizację elementu wobec innych części
 Uważałam żeby nie przeszyć papieru.
Lewa strona
A tak wyglądała prawa strona po zszyciu, wciąż z podczepionym freezer paperem.


Przyznaję się bez bicia że w kilku miejscach maleńkie elementy FP odpadły. Na przykład na nosie. Również słabo FP sprawił się na bardzo wąskich rogach trójkątów - po prostu nie miał siły ani mocy aby mocno się trzymać. Materiał też silnie pracował w tych miejscach.

Mimo to i tak jestem zadowolona z precyzji szycia  na FP. Jestem przekonana że nie udałoby mi się wszyć tych największych i ostrych elementów bez usztywnienia bez nerwów i wielokrotnego prucia (--> zniszczenie materiału w wąskich miejscach!). 


Ciemnopomarańczowa część ma rozmiar ~64 x 20cm. A białe są większe....

Tak prezentuje się uszyty top. Wymiar: 84cm  x 98 cm.

W sumie formy i tkaniny przygotowywałam 4-5 wieczorów. A szycie wszystkich elementów zajęło mi 4 godziny.  


Piszę o tym wszystkim bo sama miałam kłopoty ze znalezieniem materiałów które poparłyby moją tezę. Jeden dostępny na youtube film wykorzystywał metodę dla szycia małych gwiazdek i nie prezentował kroków przygotowawczych.

Ponieważ będę szyła jeszcze jednego lisa (będą wędrować do Bliźniaków, chłopca i dziewczynki) następnym razem napiszę jak to faktycznie i w praktyce było z wykorzystaniem form papierowych powtórnie.

Miłego weekendu!

Edit: zgłaszam post do Quilters Monday na blogu "Quilts My Way"
http://quiltsmyway.blogspot.com