Dziwnie jak na mnie się zaczyna ale.... no właśnie. Najpierw zauroczył mnie wzór Paradox Point autorstwa Sassafras Lane Designs.
Postanowiłam uszyć sobie jedną strzałkę, na poduszkę. Potem zmieniłam zdanie i stwierdziłam że chcę jeszcze jedną. I uszyłam ją.
Poza tym JoHo mi w Pradze o gazetach (szmatach we wzór gazety) przypomniała i zachciało mi się zapasy z szuflady wyciągnąć.
Pierwsza:
Druga:
A potem żal mi było wkładać je do szuflady (dla uzyskania dojrzałości) i uszyłam z nich bieżnik.
I służy mi on tak skutecznie od pierwszej minuty stworzenia, że nie miałam go kiedy sfotografować. A skończyłam go chyba w kwietniu....
Pierwszy mój tak bardzo użytkowy quilt.