czwartek, 30 września 2010

Stara znajoma

Po nieszczęsnych myszach przyszedł czas na oddech.
Wyciągnęłam z szafy pewną ramę na której jeszcze w maju zaczęłam wyszywać różne takie figury.
I właściwie od czerwca nic więcej nie zrobiłam.

Za to podczas urlopu wreszcie wyciągnęłam ramy i skoncentrowałam się na Gwiezdnej nocy autorstwa Laury Perin.

Czas przedstawić nową, bardziej aktualną odsłonę tej pracy.

W gotowym już fragmencie znajdują się "dziury" - to miejsce na Krainika granatowego. Czekam aż doleci zza wielkiej wody. Może doleci do czasu gdy skończę większość pracy? Na pewno :)
Na razie jeszcze trochę pracy przede mną.


Zdjęcie jest tylko takie bo zdjęcia zbliżeń okazały się być potężnie wadliwe (zamglone).
Do tej pory nie wiem jak ja to zrobiłam że tak ubrudziłam obiektyw i nie zauważyłam smug ... Wylazły dopiero na zrobionych zdjęciach :(

No ale następne zdjęcia Laury będą jak żyleta :D

15 komentarzy:

  1. Zabierz Laurę na spotkanie, postaram się przetrzeć okulary żeby obejrzeć ją bez smug ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko... Że tak szepnę z cicha i z podziwa... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja za Atą powtórzę ........... ach !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaaaa jaka piękna ta Laura!!! Koniecznie ją przywieź plissssss

    OdpowiedzUsuń
  5. Alez to jest sliczne! Podoba mi sie kolorystyka. Super! Sama sie tego nie podejme, ale popatrzec - to czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Te kolory... achhh, dech mi zaparło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, pięknie!!!! Twoja Laura jest ładniejsza od oryginału :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A dziękować, dziękować Dobre Kobiety :D
    Faktycznie zadowolona jestem z kolorów i ich ułożenia - pięknie się zachowują i praca wygląda inaczej z każdej strony. Fantastycznie się ją ogląda :)
    Dziobię dalej zachęcona pozytywnymi komentarzami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, ale to ładne. Co tam ładne-CUDNE!!!!
    Kocham ten haft, bez dwóch zdań.
    Nie mogę się doczekać na swoje niteczki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie słowa z Twoich ust ... fruwam Miranko!
    Zobaczysz będziesz winna zawalenia bloku we warszawie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest piękna! I dużo tam niebieskiego i w ogóle cudownie wygląda na żywo, bo mogłam sobie w końcu pooglądać. Ciężko było wzrok oderwać.. taka śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tobie wzrok, a mnie nachalne łapy ;-)
    Oj cudo to jest! Niewiarygodne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiesz co, temu co widzę to już nawet kreinik nie jest potrzebny, i może być z dziurami, no zachwycające już, to co będzie później?????

    OdpowiedzUsuń
  14. O jakie piękne!! Ja też czekam z utęsknieniem na przylot/przypływ;) składników do Laury...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)