piątek, 7 stycznia 2011

Rachunek sumienia

Nie zakończyłam ubiegłego roku jak trzeba: nie było robótkowego rachunku sumienia.
31 stycznia zdałam sobie sprawę z tego że rok 2010 był okrutnie ubogi w tym temacie. Koncentrowałam się na działce, spotkaniach towarzyskich, rąbaniu ogrodu, sadzeniu i innych aktywnościach będących pożeraczami czasu (np.: godziny spędzane w samochodzie za kierownicą, rysunek). O!!! Żeby nie było: niczego nie żałuję! Po prostu stwierdzam fakty.
Ostatni rok pomimo iż ubogi w skończone prace był też szalenie urozmaicony. Pojawiły się w nim zarówno:
  • stolarka 
  • szycie, 
  • szydełkowanie, 
  • wyszywanie: krzyżyki, needlepoint, Schwalm
jak i ...
  • koronkowanie: klocki, Aemilia ars.
Nauczyłam się w tym czasie wiele o sobie: otóż nie przepadam za koronkarstawem. Owszem radzę sobie, nawet nie najgorzej, ale nie sprawia mi to takiej przyjemności jak wyszywanie.
Preferuję haft, nie najgorzej radzę sobie z igłą i szyciem ręcznym, drewno wymaga wiele cierpliwości ale efekty tej pracy dają mnóstwo radości.

Prac ukończonych tylko kilka - z tego jak ubogi był 2010 zdałam sobie sprawę próbując przypomnieć hafty krzyżykowe. 
Za to większość na lnie, jedna praca lnianymi nićmi wyszyta, jedna nitkami od Niny, jedna na aidzie 20 (choinka UB), jeden UFO skończony (firanki z kurami):

Statystyki ratuje nieco ukończona w Sylwestra Laura:

Na szczęście rok 2011 będzie lepszy!
Dlaczego? Bo zamierzam skoncentrować się na hafcie, nie eksperymentować z koronkami, zatrudnię Singerka do szycia, mój Połamaniec założy mi nawadnianie w ogrodzie a i chwastów będę miała mniej w ogrodzie z roku na rok.

Rokowania na 2011 są dobre.
Czego i Wam życzę Drogie Odwiedzające, Czytelniczki i Komentatorki.

13 komentarzy:

  1. Wszystkiego Najlepszego w już Nowym Roku! Tak czytam Twoje podsumowanie i wcale nie wypada tak źle :). Zapomniałaś jeszcze dodać ukończenia RR-a z myszkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, bardzo dużo i DOKŁADNIE zrobiłaś! Ja jestem z Ciebie dumna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Abulinko, faktycznie! o naszych Upiornych Myszkach zapomniałam! A to chyba z tego powodu że one są jakoś bardziej Multiply niż u mnie blogowe :D

    Aniu, jak widzę co Ty wyczyniasz i jak pięknie i dokładnie poczynasz sobie we wszystkich dziedzinach to mam okropny kompleks Leniucha i Nieroba. Ale i tak uwielbiam wpadać do Ciebie i podglądać co nowego wymyśliłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. fiu fiu, całkiem nieźle Ci ten 2010 rok wyszedł :) Ja i tak mam kompleksy w stosunku do twoich równiutkich krzyżyków bez względu na to, ile ich będzie :)

    Wszystkiego dobrego na ten rok i niech spełniają się plany i realizują marzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ Ty skrupulatna jesteś !!!

    Oby Nowy Rok przyniósł Ci to czego potrzebujesz : pomysłów oraz czasu i sił na ich realizację :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie ważna ilość, a jakość, a u Ciebie wszystko takie piękne...o Schwalm nie wspomnę, bo to jest w ogóle poza konkurencją.
    Życzę Ci, aby te wszystkie plany i marzenia się zmaterializowały :O)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to nawet nie staram się zrobić podsumowania skończonych prac bo takich mam na pewno mniej od Twoich :) ale jakoś mnie to nie martwi wcale po te które zaczęłam są super i jak je kiedyś skończę będę szczęśliwa :)
    Buziaki noworoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak sobie myślę i myślę, że Ty też tak sobie myślisz, że jak już coś robimy, to to musi działać na nas w taki specjalny sposób, nie potrafię tego nazwać, ale jest w tym coś z magii, czarów i ma moc uszczęśliwiania... naprawdę nieważne co robimy... haft, szydełko, pielenie, sprzątanie, szycie... co tam komu potrzebne.
    Czytając Twoje podsumowanie uświadomiłam sobie, że mnie nie pasuje frywolitka. Doceniam kunszt frywolitkujących, urok frywolitkowych koronek, ale ja sama nie potrafię oddać jej duszy.
    Aniu, bez względu na to ile i jakich prac zrobisz, to będzie dobry rok :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. No to ja już na pewno podsumowania nie zrobię, żeby nie wypominać sobie, ale wiele mówi ta moja ubiegłoroczna choinka oprawiona dopiero teraz, hihi. U Ciebie nie widzę najmniejszego powodu do smutków, bo naprawdę wiele rzeczy poznałaś, wiele rzeczy zrobiłaś i do tego SKOŃCZYŁAŚ tyle robótek! Chylę czoła i kłaniam się jak krasnoludek, bo taka przy Tobie jestem z moimi krzyżykami...

    OdpowiedzUsuń
  10. Aniu, gratuluję wszystkich dokonań, w tym poznania nowej techniki haftu - Schwalm. Jest prześliczny! Bardzo mi się marzy poznanie tajników tej techniki. Wszystkie prace na najwyższym poziomie. Życzę wspaniałych dokonań w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję wszystkich dokonań, nauki nowego i wyboru co jest dla ciebie najlepsze, prace piękne i nie ważne ile ich jest. Laura natomiast rzuciła mnie na kolana, nie umiem nawet określić i wyrazić co czuję jak na nią patrzę, piękna i wyobrażam sobie ile pracy w nią włożyłaś. Pozdrowienia cieplutkie

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne podsumowanie robótkowego roku!
    W Nowym Roku życzę spełnienia marzeń - nie tylko tych hafciarskich:)

    OdpowiedzUsuń
  13. I to się nazywa pozytywne myślenie!
    Ja nie robię podsumowań, bo boję się, że bladziutko bym wypadła na tle innych pracowitych mróweczek. Nie przymierzając takich jak Ty Aniu :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)