sobota, 8 stycznia 2011

Rachunek sumienia 2

Dziś wracając z urlopu i rozmyślając jeszcze nad ubiegłym rokiem zdałam sobie sprawę że nie wspomniałam w rachunku sumienia o dwóch zdarzeniach które to bezpośrednio robótkami nie były ale.... ściśle wiązały się z tym tematem. Były to projekty bezpośrednio związane z rokiem 2010:  uruchomione zabawy SAL wraz z dedykowanymi blogami.

Polski Needlepoint - zabawa która narodziła się w dwóch głowach, potem trudno ją było wyartykułować aż w końcu przy kawie i babskich pogaduchach padło głośno 'A'. Potem było 'B' i 'C' i ostatecznie 9 kwietnia 2010 wieczorem światło księżyca ujrzał blog którego celem jest szerzenie techniki needlepoint.
Ten blog powstał dzięki Yenulce i Madziuli przy moim skromnym udziale. Graficznie wsparła nas niezastąpiona AnnMargaret.
Były chwile zwątpienia, było ciężko, był stres. Ale dotarłyśmy się, odkryłyśmy że dobrze nam się razem pracuje, cieszy nas zainteresowanie nową techniką.

W pierwszym projekcie aktywnie uczestniczyło 13 osób. Mamy już kilka prac ukończonych.
W tym roku kontynuujemy zabawę z nowym projektem, znowu są chętni chcący poskramiać needlepoint! Ta zabawa się nie kończy i trwa dalej!
Zaraz okaże się że needlepoint to już działalność operacyjna ;)



Świąteczny SAL 2010 - zabawa zainspirowana popularnością ubiegłorocznego Choinkowego SAL-a 2009 - tym razem w retuszowanej wersji bo na blogu ogólnodostępnym.

Już drugi rok bawiłyśmy się razem :) Wiecie ile nas było? Pół setki!
Dokładnie 58 osób bawiło się wspólnie, ponad połowa ukończyła prace świąteczne przed  Świętami 2010 - uważam że osiągnęłyśmy SUKCES :)

I oto koniec rachunku sumienia za 2010 rok.
Biorąc pod uwagę zaangażowanie i efekty pracy nad dwoma powyższymi projektami cieszę się że udało mi się zrobić choć tyle prac ile w poprzednim poście podsumowałam ;)
Macie rację: nie o ilość idzie ale o jakość. A także, jak napisała Lila, o satysfakcję z pracy którą się wykonuje. Dzięki kilku próbom wiem co sprawia mi radość :) Teraz tylko trzeba pracować!



Mam nadzieję że rok 2011 pozwoli nam kontynuować wspólne projekty - w końcu dalej wyszywamy :D
Zachęcam do zabawy w needlepoint - właśnie zaczynamy wyszywanie nowego wzoru. Myślę że warto spróbować aby dowiedzieć się czy "lubię to" ;)


Mam niedosyt robótkowania. Rzuciłam się na wyszywanie jak szczerbaty na suchary. Już niedługo efekty pokażę, ale następny post będzie jeszcze o czymś innym :D

7 komentarzy:

  1. Aniu Wielkie Dzięki za wyżej opisaną współpracę wszelaką do tej pory i oby nam się równie dobrze w przyszłości wirtualnie przebywało razem. Uściski dla Ciebie Aniu i dla Agi przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu i ja Ci dziękuję bardzo za zainicjowanie i prowadzenie tych projektów!

    OdpowiedzUsuń
  3. Aniu - jesteś Przywódcą! Nikt nie zorganizował tylu osób wokół tematu. Bardzo dobrze Ci to wychodzi i chyba sama widzisz, że należysz do przecierających szlaki nie tylko na nartach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ania, faktem jest że gdyby nie Twoja energia i chęć przejścia do czynu, to ja bym się jeszcze długo zastanawiała czy ten mój pomysł realizować - a tak, rach ciach, szast prast i jest :)

    Aby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak szczerbaty ma suchary, o rety :-)))

    Jestem bardzo ciekawa tych haftów, czekam, czekam niecierpliwie.
    I na ten następny post też.

    Nie pomyślałam o tych SAL-ach, a to duże osiągnięcie. Sprawiłyście wielu osobom frajdę, wielką frajdę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Madziu, Aga - wysyłam Wam wirtualne uściski a rok współpracy oblejemy w realu na szczęście już niedługo :D

    Kankanko, a nie miało być 'przy-wódce'?
    [ta strasznie zawstydzona] a poza tym wszystkim jak by tego nie nazywać bez Agi, Madziuli i całego grona typków jak my z nic by z żadnego projektu nie wyszło. Zatem jaki wniosek? Ja tylko organizuję nas do osiągnięcia wspólnego celu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta może być i PRZY WÓDCE!
    Cieszę się jednako, że takie przeboje znam jak Aploch i reszta zaigiełkowanych!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)