poniedziałek, 18 października 2010

Laura na 95%

Twardo zabrałam się za prace zmierzające ku skończeniu Laury. Przynajmniej w takim stopniu aby móc zabrać się wkrótce za inne robótki. W niedzielę w nocy ukończyłam tę część, około 95% które jestem w stanie zrobić bez jednej nitki: granatowego Kreinika.

Uzupełnię puste miejsca dopiero jak brakująca nitka doleci przez wielką wodę. A na razie można popodziwiać dziury cudnej urody :D

Tutaj zdjęcie nocne pracy: 


A poniżej zdjęcia dzienne, poranne:







Przyznam że żadne z nich nie oddaje urody haftu. Kolory w rzeczywistości są zbliżone intensywnością do zdjęć nocnych. 
Zdjęcia poranne mocno tchną niebieskościami które dominują inne kolory i zdecydowanie przyćmiewają urodę fioletów i intensywnego różu.

Teraz pozostaje mi schować pracę do pudełka i czekać na dostawę Kreinika i zabrać się za przygotowanie do kolejnej pracy :D

28 komentarzy:

  1. Aniu, jakie to jest ładne, niesamowicie ładne.
    Piękne równiutkie ściegi, ależ chciałoby się tego dotknąć...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda imponująco, podziwiam za ogrom pracy.Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ robi wrażenie - fantastyczną pracę wykonałaś!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe!!!
    Ależ ten haft jest misterny...aż nie chce się wierzyć:)
    Musiałaś mnóstwo pracy w niego włozyć.
    Chylę czoła!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaliczyłam opad szczęki, jaki dawno mi się nie zdarzył... Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem co najpierw: piszczeć z zachwytu (bo to zapiera dech, wiesz?:)) czy wpaść w ton "ja-też-już-chcę-laurę"!
    Kojarzy mi się to z witrażem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej! Dziewczyny dziękuję ślicznie za dobre słowo :)
    Jak to miło usłyszeć, tym bardziej że samą pracę robiłam również z ogromną przyjemnością :)

    Miło że nie tylko mnie się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  8. wow, wow, wow... ja widziałam i macałam jak było trochę zrobione...ale całość wygląda bosko :) mam nadzieję że jak się spotkamy to pomacam sobie jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, cudnie!!! Piękne równe ściegi za co podziwiam Cię od zawsze no i te kolory - ehh, jednak co oryginalne nici to oryginalne - różnica w fakturze, błysk metalicznych na tle matowych - cud miód orzeszki :up:

    what next? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O masz...piękne, nawet jeżeli, jak mówisz, kolory są nieco przekłamane.
    I tak wygląda wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczopląs - nie wiem, na co najpierw patrzeć, który kawałek podziwiać - fascynujące! Pierwszy raz widzę takie dzieło i jestem pod wielkim wrażeniem! Aniu, czapki z głów!

    OdpowiedzUsuń
  12. Twoje wygląda ładniej od oryginału - http://picasaweb.google.com/ljperin/StitcheryProjects#5228995305340140338 :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. O Mamo! Padłam przed monitorem i podnieść się nie mogę z zachwytu! Coś pięknego :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. AAAAAaa padałam cudowna jest ta Laura!! No i cieszę się podwójnie bo zaczynasz Novą - prawda?? I już niedługo mnie dogonisz i będę mogła znowu ją robić??

    OdpowiedzUsuń
  15. wow!!!!!! niesamowite wrażenie!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ajajaj! Jakie piękne! A wymiary jakie to cudo ma?

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja tu sobie siądę z boku cichutko i pozachwycam się w skrytości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej! Dziewczynki :*

    Madziula, wiercisz dziurę w brzuchu wiesz o tym? :D
    Ale masz rację: niedługo za Novą się biorę :) Niedługo =/= JUTRO ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze!! Ale cudo!! Podziwiam Cię Aniu za ogrom pracy, cierpliwość i precyzję!

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham tę pracę.... <3 :) dla mnie możesz taką zrobić :P hehehe :* :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję ślicznie za dobre słowo :) Choć muszę zapewnić że cierpliwości tu trzeba znacznie mniej niż przy krzyżykach a i postęp szybciej się uzyskuje :)

    Natomiast charakter pracy jest tak inny i tak radosny jak patchworki których szyć nie będę bo do nich nie mam zdolności. Needlepoint to moja wersja patchworku :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A Pani to tak zerknie do mnie na momencik ;o)

    OdpowiedzUsuń
  23. Aniu, pięęęękne. Tyle i aż tyle:)))

    OdpowiedzUsuń
  24. ooo, no cuda ja tu widzę, cuda! piękny ten haft!

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie skomentować to grzech. Laura jest cudna! Ale masz zwinne rączki :-))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)