poniedziałek, 18 lipca 2011

Pieśń przyszłości czy dzień dzisiejszy?

Tak się zdarzyło że mnie nie było jakiś czas tu. Za to nawet dość długo byłam gdzieś. W miejscu tajemnym, pożądanym, będącym synonimem luksusu, bogactwa, szaleństwa.
Powiem tylko że zaskoczyło mnie, powaliło, obezwładniło. Miasto. Nowoczesne, nieprzewidywalne, sen wariata. Wygląda jak z filmu który zaczyna się od napisu: "Rok 2075".
Wyprzedza pokolenia.

Tu mój hotel na granicy wieżowców i plaży (centrum miasta).... 

 

Nie potrafiłam zrobić zdjęcia stacji metra (z taksówki nie mieściła się w aparacie, a na piechotę tam się po prostu nie da dojść: brak chodników). A właśnie w projekcie metra zakochałam się. Oto pożyczone zdjęcie. Czyż stacja nie wygląda zjawiskowo???
W tle najwyższy budynek świata Burj  Dubai.
A poniżej w budowie kolejny sen wariata: budynek którego dach jest przekręcony o 90 stopni w stosunku do ziemi.... I te dźwigi na dachach. Ściągają je helikopterem??? Podobno 15% dźwigów na świecie zlokalizowanych jest właśnie w Dubaju. Nie wiem - nie liczyłam, ale jestem w stanie uwierzyć.

 

Był i czas na pluskanie w Zatoce Perskiej.
Jak widać poniżej: obok nowoczesności zderzenie z tradycją. Wielbłąd turystyczny i kobiety w czadorach.

Zresztą tych zderzeń chodziły pełne ulice, pachnące perfumami i parkujące Porche i Ferrari na granitowych chodnikach i podjazdach hotelowych......

Pierwszy raz cywilizowane miasto dnia dzisiejszego tak na mnie zadziałało. I nie ważne że w ciągu dnia temperatura była bliska 50stopni C w cieniu a w nocy spadała tylko o kilka stopni.

*
*               *

Co zostanie z niego gdy skończy się ropa? Co się stanie za dwadzieścia lat gdy trzeba będzie je utrzymać w dobrym stanie?
Teraz w Dubaju nikt o tym nie myśli. Najważniejsze że turyści jadą, biznes kwitnie.
A ja wracam do mojego kochanego kraju, który niestety zdaje się być wioską średniowieczną przy tym co tam widziałam.

18 komentarzy:

  1. Zamurowało mnie!
    Do tej pory tylko podziwiałam w telewizornii, teraz mogę powiedzieć "znam" kogoś kto tam był;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite!

    Tak się zastanawiam, ale tylko to słowo przychodzi do głowy.

    Wiele innych myśli też, ale nie potrafię ich teraz uporządkować. Coś o możliwościach człowieka i o życiu w jednym miejscu. Jakby świat wokół nie istniał...

    OdpowiedzUsuń
  3. mhhh podróż z do krainy baśni i sf-u co? Niesamowity luksus i bogactwo ... może kiedyś i mnie tam zawieje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pier...i Ty tam byłaś Aniu!?!? O matko kochana! Ale będziesz miała wspomnienia!

    A co do stwierdzenia "wioska średniowieczna"... hmmm... wioska ale swojska, Twoja, moja, Kasi, Krysi, Grześka, Piotrka... przyjemnie chyba tu wrócić? Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ;)

    Ale zobaczyć na własne oczy też bym chciała!

    OdpowiedzUsuń
  5. Łał normalnie zazdroszczę takiego wyjazdu i wszystkiego czego się naoglądałaś.

    OdpowiedzUsuń
  6. A gdzie Cie tam diabli ponieśli?? ZAZDRASZCZAM POTWORNIE!!!!

    To ja wiecznie niezalogowana (z winy Bloggera) Susan

    OdpowiedzUsuń
  7. no, to prawie jak u mnie za miedzą. Nawet temperatury podobne, tylko metro zdecydowanie pod ziemią i dźwigów troszkę mniej.
    Cudna podróż Aniu, czarowna, zwłaszcza ta w połączeniach...
    Pozdrawiam z zefirkiem w tle

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Bardzo chciałabym zobaczyć kiedyś Dubaj.

    OdpowiedzUsuń
  9. wow... jakie wieżowce... Ciekawe ile miały pięterek??!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oni te dźwigi stawiają najpierw na dachu, na ziemi i potem jak budują pięterka to dźwig idzie do góry :))), to jasne!

    Aniu, zazdroszczę okrutnie i jednocześnie cieszę się, że mam taką światową dziewczynkę wśród znajomych!!!!! Ale u nas najmilej na dłuższą metę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak Madziula dobrze to ujęłaś: podróż do s-f'u !

    Jolciu byłam miód i wino piłam ;) a tak poważnie: kocham nasz kraj i pomimo wielu możliwości zdecydowałam już dawno temu że zostaję TUTAJ. Brudno, smutno, różnie ale zawsze jestem u SIEBIE. Moja refleksja wynika tylko z obiektywnej oceny różnic między naszymi warunkami życia, infrastrukturą jaką dysponujemy i przyrównaniem jej do innych miejsc na świecie. Nigdy przepaść między Polską a innym miejscem na ziemi nie była dla dla mnie tak wyraźna jak w tym przypadku. Niestety ze szkodą dla nas..... (bo czy my mamy 12 pasmowe autostrady w gdziekolwiek w 40 milionowym państwie??? Nie. A w Dubaju o populacji 2mln mają...)
    Przykre że z wieloletnią historią w 'cywilizowanej' Europie mamy tak słabe osiągnięcia :( )

    Bebezet: pięterek to tak różnie: od 4 do .. 206? Górnego limitu pięter nie udało się ustalić...

    Kankanko może z tą światową to bez przesady ale mam nadzieję że jeszcze wiatry różne mnie poślą w ciekawe miejsca. A do nas zawsze będę wracać z uśmiechem. Tu jest mój dom :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też to znam..... z telewizji :))) Moi faceci w niedzielne poranki oglądają ciekawostki z całego świata, ale być tam to dopiero coś !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. To teraz już wszystko jasne...Zdjęcia robią wrażenie, więc nie dziwię się Twoimi odczuciom, też miałabym podobne :))... cieszę się, że udało Ci się to wszystko zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
  14. Fantastyczne widoki, jak z filmu s-f... Nawet zdjęcia robią niesamowite wrażenie, a Ty to mogłaś na własne oczy oglądać:))

    P.S. A czy tam mają jakieś pasmanterie?:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Hihi, 'czy tam mają jakieś pasmanterie?' :)))

    Aniu, życzę więcej takich wyjazdów, Dubai robi wrażenie, podejrzewam, że po pobycie tam nawet najbardziej wypasiony inny kraj będzie 'mniej cywilizowany'.. Ja ze swej strony mam nadzieję, że jakimś cudem pojadę tam kiedyś, chociażby pooglądać spektakl podświetlanych fontann. Dwunastopasmowej autostrady nie potrafię sobie wyobrazić.. ale strasznie ich im zazdroszczę, że nie muszą jeździć po takich dziurach, jak ja.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ann Margaret rozbawiłaś mnie do łez pytaniem :D Ale wcale nie jestem zaskoczona - spodziewałam się :D W końcu dla krejzi wimen to nic nadzwyczajnego ;)
    Powiem szczerze że się nie natknęłam.
    Aczkolwiek..... w galerii handlowej [oczywiście największej w Dubaju] na manekinie wisiała arabska czarna suknia z mankietami i obrzeżem kołnierza wyszywaną .... krzyżykami! Haft o motywach kwiatowych: czerwono - zielony.

    Jolu, spektakl do obejrzenia u mnie podczas spotkana. Nakręciłam dwa filmy z dwóch pokazów :D Nawet światła na Burj Dubai migały w rytm muzyki ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mogę się doczekać!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow, zazdraszczam i cieszę się że z taką radością do nas wracasz. Skoro użądzasz pokazy to jak mogę to się wpraszam , haha.W końcu z Wawy obie śmy są.
    Kochana,wciąż nie mogę się ujawnić u Ciebie-bloger fisiuje. Proszę zrób w ustawieniach , w komentarzach okienko wyskakujące i wtedy nadejdzie jasność, hihi.
    Buziole

    Kajka z http://mojemarzeniaija.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)