sobota, 8 maja 2010

Dziękuję

Dziękuję za miłe przyjęcie!
Blogspot nie jest mi obcy, bo jakby nie było bawiłyśmy się razem w Choinkowego SAL-a i teraz właśnie tutaj gości inicjatywa neeldepointowa. Ale wiecie jak trudno opuszczać własne kąty. Choćby były nieco zagrzybione i nieustawne nawet, to są to własne kąty. Chyba nie przepadam za zmianami.

Ale jestem dzielna i kopiuję wpisy z bloxa: po kilka dziennie i do końca roku dam radę ;)

Jutro czeka mnie dzień na który nie mogę się doczekać już od kilku tygodni: jedziemy na spotkanie z Białostockimi Szalonymi Robótkowiczkami. Krzysia TU pisała o spotkaniu i mnie nosi.
Upieczony sernik i zrobione napoleonki jako backup (bo co do sernika mam marne przeczucia :((() no i wiozę dwa pojemniki warzyw i gar dipu czosnkowego, do podjadania na słono.

A potem lecim na szczecin, czyli jak odstawię Yen w objęcia mężowzięcia, to kierunek Płock się kłania. I działeczka na której aktualnie pracuje moja Mother. Zobaczcie co wyczynia ta szalona Kobita:




Do miłego zobaczenia w poniedziałek!

8 komentarzy:

  1. Do miłego, ruchliwa Kobieto! ;-))

    OdpowiedzUsuń
  2. coraz piekniej tam masz:)))

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ kochana mother!!!!! Pięknie Anusia, wielce pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Będziesz miała kawałek raju na ziemi

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieknie sie robi u Ciebie:))
    Wszystkiego najlepszego w dniu Urodzin Ci zycze i oby ten Twoj wymarzony domek zostal jak najszybciej skonczony i abys mogla w nim dziergac i haftowac na pieknej werandzie i przy kominku:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Doczytałam "lecim na Szczecin"... i tak pomyślałam sobie: szkoda, że się nie dogadałyśmy! No... a to tylko takie powiedzonko.
    A na urodziny, życzę stu lat w zdrowiu Aniu i wyszywaj tak do sędziwego wieku! :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu kochana! Stu lat w zdrowiu i spokoju! Spełnienia marzeń (zwłaszcza tych najskrytszych) i nieograniczonego czasu na przyjemności :-*****

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)