poniedziałek, 30 grudnia 2013

Kwadratowa jestem


.... o tym jak się zakwadratowałam na koniec roku.

Lipiec 2011: 



Dzisiaj, 30 grudnia 2013:

 Postęp: 42% gotowe.

22 komentarze:

  1. piękne - muszę kiedyś spróbować tego cudeńka...

    OdpowiedzUsuń
  2. wow wspaniały patchwork ci wyjdzie!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ah, żeby doba miała 72 godziny :) Moja Nova leży - odkąd minęłam półmetek i odwróciłam ją do góry nogami żeby móc dosięgnąć rękoma, jakoś mi nie idzie wyszywanie i leży w szafie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, może musi nabrać mocy urzędowej???
      Nie poddawaj się i nie zawracaj teraz tym głowy. Przyjdzie czas, miejsce i ochota :)

      Usuń
  4. te kolorki :) i to dziubanie śliczne

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie rewelacja! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo! ale ja nie mogę takich rzeczy oglądać, bo mi się coś znowu przyplącze ;) a tyle Ufoków w pudełku czeka :) i jeszcze więcej planów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciągle zaskakujesz - piękny haft. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepięknie kwadraciki wyglądają !!!
    Zdrowia, miłości, szczęścia rodzinnego, uśmiechu,sukcesów i mnóstwo wolnego czasu na przyjemności w Nowym Roku Tobie i Twoim bliskim.

    OdpowiedzUsuń
  9. No, podgoniłaś, super :-)
    Jak patrzę, zazdroszczę. Ale na razie z daleka. Bo szaf na ufoki braknie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękność nad pięknościami! Ja dobrze wiem, że kiedyś przyjdzie ten dzień, że się na ten haft zdecyduję... bronię się tylko resztkami zdrowego rozsądku...

    OdpowiedzUsuń
  11. aaach... cudeńko :D
    jak pisałam :) marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niezmiennie mi się ten wzór podoba, patrzę z zachwytem!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)