sobota, 7 grudnia 2013

FMQ - Echo Daisy

brzmi tajemniczo a to nic innego jak Free Motion Quilt czyli po polsku (wg. tłumaczenia Aty): lot naćpanej pszczoły.

W ubiegłą niedzielę byłam u Ani o czym pisałam w poprzednim poście. Szyłyśmy razem z Moniką zwierzaki ściągnięte od Jo Hill.
Ten tydzień poświęciłam na ściągnięcie stopki do pikowania, potem ściągnięcie kilku gadżetów maszynowych i w końcu śruby mocującej do stopki (bo moja została u Ani...).

Ale. Ale żeby skończyć moje ptaki to trzeba poćwiczyć pikowanie z wolnej ręki. Więc zabrałam się do dzieła. Po jednym wieczorze kompletnej porażki: - maszyna nie współpracowała, zrywała nitkę po kilku mm ściegu - miałam ochotę gryźć.
Drugiego wieczoru czyli wczoraj,  na spokojnie, do tej pory zmieniałam w sposób kontrolowany różne parametry szycia aż wreszcie poszło.
No i tak: cudo plastyki i precyzji to to nie jest. Ale jak ktoś usiądzie pierwszy raz do FMQ i zrobi lepsze to ma mój głęboki szacun.
Muszę dodać że w kilku miejscach uzyskałam efekt Jaśka spod łokcia. Skoncentrowana byłam, Jasiek bardzo chciał pomóc i bach: włazi pod łokieć. Ciężko zamaskować taki zonk :/
Ale i nie starałam się maskować bo przecież to próbka tylko.

That is my third ever FMQ. First was an easy peasy: HERE
Second: week ago HERE.
And now sample of Daisy Echo. It is not perfect but I keep practise. Improvement highly required!
Daisy Echo by Leah Day
Mam ochotę jeszcze poćwiczyć. Właśnie czarną nitką na jasnym żeby wszystkie obrzydliwości i nieścisłości waliły po oczach. I żebym widziała że jeszcze ćwiczyć trzeba.
===========================
Edit 8.12.2013: specjalnie dla tych Męczybułek co to stopkę jęczą ;)
Wrzucam obie: do Zofii i do Singera. A może się przyda.

17 komentarzy:

  1. ciekawa forma:) Warto próbować nowych rzeczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj warto! Inne części mózgu (hehe) się uruchamiają :)

      Usuń
  2. Aniu, wiesz... ja walę prosto między oczy! Jak na pierwsze pikowanie, z ręki - to masz prawo być dumna! Teraz tylko ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz! Nic nie przychodzi łatwo, a tu... tylko kwestia wyćwiczenia ręki. A więc... ćwicz, ćwicz... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola ja to z daleka od obrażaliskich jestem :) Ale żeś jest Pedantyczna Wiedźma to już wiem ze zdjęć na blogu i z opowieści i nie mam przekonania czy na szyciowym gruncie chcę się z Tobą spotkać ;) Może byśmy tak na nartach? Albo na kawę? Ale do konkursu na dwie maszyny nie wchodzę :D

      Usuń
  3. A stopki czemu nieznającym się nie pokazałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z przejęcia chyba :D

      Usuń
    2. Zaraz tam z przejęcia :-) Możesz dorzucić? No dorzuć zdjęcie :-)

      Usuń
    3. Mam Zosię, stopka wygląda przerażająco :)

      Usuń
  4. oj ja jak zaczynam ćwiczenia z wolnej ręki to mam wrażenie że nagle cała moja moc panowania nad maszyną tajemniczo ulotniła się hihi i wychodzą różne ciekawe rzeczy. Już lepiej mi idzie kiedy zmywalnym mazakiem narysuje sobie wzór i potem wg niego lecę.
    Twoja próbka jak na pierwszy raz jest super!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie następnym razem tak zrobię że narysuję schemat wyszywania mazakiem. I nie wiem czy z ciekawości nie zrobię jeszcze raz tego wzoru ale po liniach mazaka. Ciekawam efektów.

      Usuń
  5. Madziula ma rację - człowiek głupieje, jak musi sam się wykazać nie licząc na inteligencję maszyny, tylko na swój spryt...
    Tobie to wyszło świetnie! Nie wiem, kiedy ja się odważę na takie koliste latanie pczoły...
    SZACUN!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie to rewelacja! Kilka takich wprawek i będziesz pikować z zamkniętymi oczami!

    OdpowiedzUsuń
  7. A moja stopka w efekcie jest inna niż ta, którą mi Gienio zainstalował :-)
    I też działa!

    OdpowiedzUsuń
  8. to ja chyba po kumotersku, specjalnie z myślą o Tobie ogłoszę "Mistrzostwa Polski w pikowaniu z wolnej ręki dla początkujących". Pudło masz gwarantowane!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lot naćpanej pszczoły, muszę zapamiętać, bo to dobre :) Bardzo podobają mi się Twoje wprawki w FMQ, uwielbiam takie ćwiczenia, bo w ich trakcie można wymyślić coś naprawdę fajnego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)