wtorek, 13 listopada 2012

Kurza mordka

A jakoś tak pieszczotliwie myślę o Picoti Picota. Urzekły mnie ich kury już ze sto lat temu. To sobie jedną wyhaftowałam.
A co.
 

Picoti Picota
  Materiał: Len polski, ~16ct
  Nici: DMC 3865, Ecru, 839

Picoti Picota
 
Picoti Picota

Nawet mam już na nią przeznaczenie. I obiecuję sobie że wreszcie się za nie zabiorę!  


13 komentarzy:

  1. Ooooo, ja tez kocham obrazki z tej serii :-) Na kury i ja mam ochote, niech no tylko fajny kawałek lnu znajde, jak ten u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo urokliwa kurka. Pozdrawiam, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuuuu, śiwęta się pozmieniały, ale to miło, że wiosną zawiało.
    Kochana, Picoti Picota to mój nr 1 więc czekam na więcej. Pal licho święta.
    Jak maleństwo? Napisz proszę na maila chociaż kilka słów, jakieś zdjęcia mi wrzuć, proszę, proszę...
    Buziole

    OdpowiedzUsuń
  4. Koko spoko!!!! ;-)też mnie urzekają wzorki- Picoti Picota. Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda , obrazki z tej serii są bardzo ładne , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna kurka! W sam raz na len.

    OdpowiedzUsuń
  7. takie małe coś a takie fajne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)