sobota, 26 listopada 2011

Pewnego dnia na starociach

.... spacerowałam sobie między szafami szukając niskiego taboreciku. Znużenie, zniechęcenie i tylko jedna myśl wirowałam mi w głowie: dlaczego ja wtedy nie kupiłam TEGO taborecika?? Miał wyszywaną gobelinowym tapicerkę, w kwiaty. Za jakieś śmieszne pieniądze. Odwiodło mnie tylko to że był świeżo odrestaurowany i niestety na ...złoto.... Minęły ze dwa miesiące a ja wciąż żałuję :(
Idę więc niestety między szafami (kie licho mnie tam pognało?) i nagle jest.
Nie taborecik.
To co zobaczyłam to rękodzieło najwyższej klasy: precyzja wykonania i materiału. Maleńkie koraliki, różnorodność ściegu, elegancja i czystość wykonania.


Jak tylko go zobaczyłam wiedziałam że musi być mój. MÓJ i koniec kropka. Nie zachowałam się racjonalnie. Szybko nabyłam drogą sprzedaży-słabego targowania-kupna poniższe cudo.
 

I trochę detali:

 
 
 
Wymiar haftu 14 cm x 17 cm.
Materiały: koraliki w kilku kolorach, wełna, innych nici nie znam.  

 Podkład na którym wyszyty jest motyw nie jest tkaniną. Jest raczej perforowanym grubszym papierem.
Te fantastyczne jesienne kolory wełny od tyłu obrazka są ... wściekle kolorowe. Wręcz jakby zupełnie innymi wełnami była wykonana strona prawa i lewa!
Koraliki mają wielkość Petit Mill Hill. Maleńkości których nigdy nie widziałam na polskim rynku. Jest kilka ubytków w koralikach ale nie jest to aż tak bardzo widoczne. Ma posmak wieku i historii. Poza tym naprawa wydawałaby mi się profanacją.
Sam obrazek od tyłu był podklejony tak starym papierem że ten się złuszczył.

Pass wygląda na oryginalne (z czasów powstania /oprawy haftu). Niestety nigdzie nie doszukałam się żadnej daty (Dziewczyny wyszywajcie daty i inicjały na swoich pracach!!!!!!!!!!!!!!)

Chętnie przygarnę wszelkie wiadomości dotyczące zastosowanych technik i materiałów.

A na razie oczu nie odrywam od tego cuda. Bo nie tak motyw mnie fascynuje (domek..) jak perfekcyjne wykonanie.

21 komentarzy:

  1. Anuś! Cacuszko!!!!

    Nie odnawiaj tylko zabezpiecz te hafty i koraliki, które siedzą słabo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Istne cudo! Ale miałaś szczęście :)

    http://anek73.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. faktycznie, warte pokuszenia się na nie.
    czasami można coś ładnego znaleźć, za nie duże pieniądze.
    a tak z ciekawości, jeśli możesz napisać ile dałaś....

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne! Ja bym to za szybę schowała i z daleka podziwiać tylko pozwoliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wreszcie!!!Tyle się o nim nasłuchałam, że czas najwyższy pokazać to cudo. I, kochana, mistrzowska robótka. Rzeczywiście, jest tak piękny jak mówiłaś. Po kilka razy zdjęcia oglądałam, rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  6. To taborecik czy obrazek ?? zresztą nie ma znaczenia, bo haft jest przepiękny !!!

    Nici pewnie wypłowiały i dlatego taka różnica miedzy prawą, a lewą stroną, ale to dobrze zrobiło dla urody haftu... tak mi się wydaje.

    Koraliki Toho 15/0 są bardzo drobne, jak maczek i są już na polskim rynku, nie wiem tylko czy kolory dobierzesz, ale gdybyś chciała uzupełnić ubytki to pogadaj z Jolinką;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj

    Rzeczywiście misterna i bardzo dokładna praca.
    Tak, prawdziwa perełka :))

    Pozdrawiam

    Ada

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna perełka Ci się trafiła!Kiedyś znajoma kupiła w szmateksie bardzo misterną pracę wielkości ciut powyżej A4 z sentencją za 1,50... Kanwa drobniuteńka, wyszywane jedną nitką wyglądało z daleka jak akwarelka. Oj nacmokałyśmy się nad tym, i nad wykonaniem i nad ceną.
    Widać cuda tak samo jak przypadki, chodzą po ludziach a nie po lasach ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ania, teraz będziesz na koraliki chorować jak widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. cudeńko upolowałaś!! też jestem ciekawa ceny takiego cacka :) no i mam nadzieję że kiedyś uda mi się pomacać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta praca to arcydzieło, dobrze, że je uratowałaś.
    Bardzo mi się podoba pomysł obszywania konturków koralikami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trafiła Ci się prawdziwa perełka. Nigdy się nie spotkałam z taka technika ale na pewno wymagała wiele pracy i dużo kunsztu od autora :-)
    Niech Cieszy Twoje oko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Takiej techniki jeszcze nie widziałam, chociaż wiem, że można wyszywać koralikami, piękne rzeczy z tego wychodzą. Najwięcej tego typu haftu widziałam kiedyś na rosyjskich stronach rękodzielniczych.. Ta praca jest naprawdę bardzo ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aniu, od kilku dni usiłuję tu coś skrobnąć i mi nie przepuszcza tekstu, chociaż tekst ten przyzwoity jest :-)
    Może dzisiaj. Szczerze zazdroszczę, piękna rzecz!
    Koraliki i ścieg gobelinowy wiemy jak zrobić, ale te wypełnienia... nie wiem, jak to napisać/nazwać. Jakby dziureczki były tam gęstsze, albo nitka inaczej prowadzona... Oglądam te zdjęcia co jakiś czas i nie potrafię rozgryźć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Trwam w zadziwieniu !!!
    O samym hafcie nic nie dodam bo moje poprzedniczki już to zrobiły ... chociaż może jednak ... bardzo ciekawe połączenie obrazu z ramką. Brawa dla autora projektu o wykonawcy nie wspomnę. Natomiast mój zadziw dotyczy podkładu. Myślałam, że to plastikowa kanwa ... a Ty wspominasz o papierze. Że toto się jeszcze nie pokruszyło to cud.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przesliczny obraz. Ramka jest idealnie dobrana...

    OdpowiedzUsuń
  17. O matulu, a cóż toto, cudo !!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)