środa, 25 maja 2016

Majówka jak lamówka

Niniejszym ogłaszam maj miesiącem lamówki.
Nożesz kurczę - cztery sztuki w tym miesiącu do oblamowania!

Wiem, wiem: cieszyć się trzeba że tyle schodzi z linii (niestety nie tylko mojej osobistej....)  i to czynię :)

Jak to się stało? Zapytają zmartwieni radiosłuchacze...

Otóż tak.  Początek maja zastał mnie podczas lamowania na CITO quiltu bargello przygotowanego przez Stowarzyszenie Patchworku Polskiego na VIII Kongres Kobiet, na licytację.
Quilt "Po jasnej stronie mocy" na VIII Kongres Kobiet

Środek miesiąca, a w zasadzie druga jego połowa, a dokładniej 22 maja.
Praca tajna/poufna, skończona na konkurs "Koła, kółka, kółeczka" organizowanego przez Stowarzyszenie Polskiego Patchworku.
Nie można publikować, zatem?
Będzie langusta: 
Dokładnie o 23:20 zgłoszenie poszło.

Koniec maja to dwie kolejne lamówki:
Zielenizna dla Młodego Człowieka który w czerwcu będzie ochrzczony.

Ostatnia czwarta to quilt powierzony mi celem oblamowania przez Obywatelkę Agnieszkę. Która chcąc poszaleć ciapnęła ciasteczkowe brzegi i utknęła była  na obszyciu.
Osoba ma stając się nieopatrznie treścią rozmów została wytypowana jako jedyny lek na całe zło i przy okazji bargello odebrałam ciasteczkowy quilt w gratisie.
Do skończenia :D

Ciasteczkowy quilt w wykańczaniu.
No to kończę. Czaruję. Zaklinam łuki. Jeśli macie pomysł na ładniejsze ułożenie lamówki w "dolinkach" chętnie przygarnę.


Jak już je wszystkie wykończę do końca maja to będę wykończona. Amen w pacierzu.

13 komentarzy:

  1. Dasz radę Aniu...widać, że jesteś w transie...lamówkowym :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I obmyślam już trans szyciowy - należy się, no nie?
      Zwłaszcza że nie wymieniłam tutaj jeszcze pracy rozpoczętej i uszytej w maju :D

      Usuń
  2. Aniu, ja tylko jęknę.... o jeeeeesssuuuuuuu..... Ale tak poza tym, to pięknie tu u Ciebie z tymi patchworkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lilu! Jak u Ciebie zupełnie smakowicie z tymi mydłami! Normalnie czasami mam wrażenie że blog kulinarny zrobiłaś! A Artur mi tu ślinę puszcza za każdym razem bo na deser liczy.....

      Usuń
  3. kurczaki!
    a bargello w jakich pięknych barwach, całkiem inaczej u Ciebie wygląda! na plus!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, bo u mnie w lesie tak pięknie ;)

      Usuń
  4. Od dziś będę Ci mówić pani lamówkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasteczko jest rewelacyjne - po prostu tak cudne, że. . . . No słów mi brak. A jeśli chodzi o lamówkę, to ciełabym ze skosa materiał, wtedy bardziej się naddaje na górkach i w dolinkach - technika sprawdzona w szyciu np. dekolt ów w bluzkach 😃 pozdrawiam serdecznie Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej jak ze skosa nie wchodzi w grę nawet przy minimalnym łuku. I lamówka jest ze skosa.
      Chodzi o to że w takim ułożeniu łuku (kąt ostry) nie da się ułożyć materiału bez "zmarszczki". Tego się dzisiaj nauczyłam. Mimo że dwa dni walczyłam z materią losu i rzeczywistością - walczyłam bo wydawało mi się wciąż że coś źle robię. Okazało się że tak po prostu musi być że mini zakładka w dolince musi się pojawić.

      Usuń
  6. Och jecze i zazdroszcze umiejetnosci i wogole mozliwosci dotykania takich pieknych tworow. Kiedys w koncu rzuce prace i bede miala czas na nauke i na pewno bede do ciebie stukac po rady ;-). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba rzucać pracy. Ale niestety trzeba przedłożyć jedne zainteresowania nad innymi :(

      Usuń
  7. Widziałam ciasteczka w naturze -cud malina .Lamówka -majstersztyk . Dwóm paniom krawcowym "szczęka opadła " ,jak się zorientowały ,ze lamówka ręcznie szyta.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)