wtorek, 28 kwietnia 2015

Poduszka międzynarodowa


powstała z impulsu i potrzeby serca.
W styczniu znowu mnie los rzucił do mojej ulubionej Afryki. Tym razem wylądowałam w najbardziej cywilizowanym miejscu, czyli Johannesburgu.

Nawet chwilę się nie zastanawiając popełniliśmy spacer do centrum handlowego gdzie wpadłam na sklep podobny do naszych Empików. Nie zastanawiając się długo, pobiegłam do magazynów branżowych.
Znalazłam cykl tygodniówek patchworkowych, które wydawane są razem z zestawem materiałów do szycia, import wprost z UK.
Najważniejsze że miały materiały bo akurat do szycia nic ze sobą nie wzięłam.
Zakupiłam (a jakże!!!), przybyłam do hotelu i tu... nastąpił  popis kreatywności.
Nożyczki do haftu posłużyły do ćwiartowania tkaniny (heloł :D) .
Zestaw ratunkowy "mini sew kit" z hotelu posłużył do szycia ręcznego.

Mój mózg miał przerwę w liczeniu po nieprzespanej nocy więc źle skalkulowałam materiał w łączkę i ....nie wystarczyło mi na cały blok tkaniny.
Zatem blok dokończyłam szyć jak przyjechałam do kraju. Sprawiło mi to szycie ręczne dużo radości.


Ponieważ w RPA wreszcie osobiście spotkałam się z Roxaną (kilka miesięcy telefonicznych rozmów...) a ponadto spędziliśmy fantastycznie weekend na niezapomnianej wyprawie do Parku Krugera, postanowiłam że ten blok będzie w sam raz idealny na poduchę dla Niej.

Wypikowałam go maszynowo w szwach, a na brzegach dodałam napisy które mówią o naszej trójce wszystko. Kto, gdzie i kiedy się spotkał. I skąd pochodzi.





W ten sposób powstała pamiątka która powędrowała w marcu do Bukaresztu.

South Africa, bo tam się spotkaliśmy.
Romania, bo to kraj pochodzenia Roxany.
Rok i Poland, bo wiadomo.
Wyszło może i patriotycznie ale... w najgorszym wypadku powędruje do biednych ludzi. Poprosiłam o to Roxanę, gdyby poduszka się nie spodobała.  


Roxana, it was pleasure to meet you and enjoy amazing trip to National Kruger Park. Hope you like gift as souvenir of our great adventure. Enjoy changes coming soon :)


A dla Was kilka zdjęć z naszej "relaksacyjnej"* wyprawy do Parku Krugera, wszystkie autorstwa Roxany. Miłej podróży do jednego ze słynniejszych parków świata.













 I ptaki:






Warto było!

Dobrze że wiosna idzie - doczekać się nie mogę zieleni i równie sielankowych obrazków rodem z kraju. 



* w sobotę 800km w jedną stronę do parku, wypożyczonym samochodem, lewostronny ruch drogowy!!!; 
w niedzielę 600km w drogę powrotną. Padliśmy jak nieżywi....

niedziela, 19 kwietnia 2015

przestrzenność jak prostpopadłość

Nie wiem skąd skojarzenie, ale ostatnio jestem fanką tego filmu:
The movie... it is funny and I am keen on the idea and they showed what requirements are. At that moment of time perpendicularity sounds for me so close to 3D sewing ;)

Muszę się Wam przyznać że nie tylko z krzyżykami mi się ścieżki rozjechały, ale również i z blogiem. Ilość postów spadła. Choć oczywiście prace ręczne i szyciowe trwają.Tylko jakoś czasu brakuje. Kiedy ustawiam priorytety jakoś na ich szczycie mam dom, pracę, Jaśka i późną już nocą szycie a nie klepanie postów. No i jeszcze do tego budowa domu rozpoczęta miesiąc temu....
Posting became last priority comapring to home managing, work, my son John... the really deep night I prefer sewing than posting.... 

Nie mniej w dowód tego że nie próżnuję pokażę Wam co do tej pory ręcznie wydłubałam, w tym roku (trudno mi uwierzyć).
Jakoś w styczniu dostałam zaproszenie do wspólnego, bardzo kameralnego szycia kuli 3D. Pomyślałam sobie że co jak co ale heksów to ja raczej szyć ręcznie nie będę. Celu nie widziałam. Przecież mam tyle planów i żona farmera stuka po nocach....
However I am not loosing my time. Here is a proof. Starting Feb this year I joined a small group of Quilters who started to sew together 3D design of sphere.
Initially I was not intending to join - hexes are not my favorite. But very soon changed my mind: machine sewing at 1-2am is not necessary my neighborous favorite activity.

Ale potem zmieniłam zdanie. I dołączyłam do grupy szyjącej taki wzór Gety Grama, tutaj BLOG.
Here is the design I would like to achieve: Geta Grama blog and shop: BLOG.
Geta Grama
Na początku było trudno.
Zaczęłam od wydrukowania wzoru, sklejenia. Płachta to była zaiste OGROMNA, 15 kartek A4.
Potem ustaliłam kolory i zaczęłam żmudne wycinanie i obszywanie papierkami. To najmniejszy heks, brzegowy.
At the very begining  it was difficult: small pieces, 15 pages of design sticked together in one huge piece of paper. As soon as I chosen my colors immidiately started to cut away hex after another. 

Po chyba dwóch wieczorach było tyle. After two evenings:
Potem prace postępowały raczej z doskoku, ale za to nieprzerwanie przez 2-3 dni. Aż do dziury w palcu.
After small breake again 2-3 days in raw hand sewing and result:
Efekt żółtych środków nie zadowolił mnie i odłożyłam pracę na miesiąc.
I did not like the yellow centers (seems for me too agressive) but I already had a hole in my finger and decided to stop and recover.

Potem jak palec się zagoił znowu rzuciłam się w wir.  
After some time and recovery I took decision to exchange centers and did it. I like the effect much more now.

W święta Wielkiej nocy nie próżnowałam. Zszyłam tyle kwiatów i oblekłam tyle heksów  z tła że pozostało już tylko 5 "centralnych" kwiatów.
The most advanced capture: only 5 central "flowers" left to be finished... 


Zabrakło mi nieco tkanin. Musiałam poczekać na dostawę z Craftfabric.
I must refresh my fabric storage - oh - what a pleasure to buy in Craftfabric shop :D

Jak doszły, prace ruszyły pełną parą.
Dobrałam kolory do wszystkich elementów. Tutaj próba generalna przed rozpoczęciem obszywania papierków.
Here is final palette of the colors setelled for final 5 flowers. Just before asembling hexes. I hope finally the effect will be similar to 3D effect ;)
Mała produkcja, 2 może 3, kwiatki w kawałkach.
Niestety dziura w palcu się znowu ujawniła. Czas na krótką przerwę.
Time for breake now - I must recover my finger again. Every time after 2-3 days of hand sewing I have hole and I hate use thimble. Happened..... Must be patient and sew in phases. Meantime other proejcts are awaiting for splendid come back.

Przesunę siły na inne fronty robótkowe.