poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Jajkowo

Jajkowe szaleństwo ogarnęło i mnie.
Do tej pory byłam antywielkanocna w rękodziele. Tymczasem okazało się że ja po prostu nie trafiłam wcześniej na technikę której wytwory mi odpowiadały.
Dopiero szycie pozwoliło mi odkryć że i owszem, temat zajęczo-kurczakowy  może być przyjemnym i emocjonującym wątkiem.
Przyznam się bez bicia, że zainspirowała mnie Magda Bańczyk. Widziałyśmy się na krótko przed Świętami i pokazała mi swoje jaja - no cudne! W środę wieczorem wpadłam na pomysł żeby sobie też takie uszyć. A zaraz potem wpadłam na pomysł żeby uszyć trzy - dla trzech Kobiet z którymi spotkam się w Święta.
I produkcja ruszyła. 





A to wszystkie trzy razem.
Już pewnie nigdy razem nie wystąpią bo powędrowały do różnych domów.


Mam nadzieję że te święta spędzicie miło i spokojnie, bez stresu i pośpiechu. Wesołych Świąt!

40 komentarzy:

  1. Aniu, już żałuję, że nie spotykałam się z Tobą w święta ;). Cieszę się jak nie wiem, że nasze spotkania tak owocują... i nauka nie idzie w las. Cudne te jaja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zarumieniłam się :* A nauka nie idzie, nie idzie! Aniu dzięki Twojemu kursowi mam odwagę również podejmować sama wyzwania i uczę się nowych trików :D
      DZIĘKUJĘ! Wszystko przez Ciebie i Marzenkę :)

      Usuń
  2. świetne, i kolejny raz natrafiłam na niezłą inspirację twórczą .... piekne

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wykonane! A jakie kolory!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi kolory babsko-wiosenne ale jakby śniegiem podbarwione ;)

      Usuń
  4. No coś pięknego! Oczu nie mogę oderwać :-))

    Ja, tak jak i Ania - żałuję, że nie spotkałam się z Tobą w święta ;-DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz oderwać ręce od klawiatury i do maszyny siadać. Coś trzeba z tą Twoją maszyną zrobić bo to do diabła niepodobne żeby tak się non stop psuła. Chyba mus trupa pochować.

      Usuń
    2. Ręce to mi wieczorową porą przymarzają do klawiszonów ;-)
      Maszynie dałam ostatnią szansę. Kolejnej naprawy po prostu nie będzie!

      Usuń
  5. Jajca już podglądnęłam na fb. Piękne. Mnie jednak temat jajeczno-króliczo-zajęczy nadal obcy...jak już coś robię, to na pewno nie z własnej nieprzymuszonej woli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiniu a ja takie fajoskie kurczaczki pp znalazłam ... może się skusisz?

      Usuń
  6. Ania wszystkie talenty pozbierała, więc jak już zaczęła szyć to od razu takie cudeńka powstają.
    Piękne Aniu !!!
    Pozdrawiam już praktycznie poświątecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrowienia poświąteczne są najsłodsze :)
      I proszę mi tu nie przesadzać z tymi talentami ;) Ja po prostu jestem tylko rzemieślnikiem i dłubkiem ;)

      Usuń
  7. Są przepiękne, jak zobaczyłam na FB to stwierdziłam że Twego bloga muszę odnaleźć bo cuda tworzysz a te jaja podobają mi się niesamowicie

    OdpowiedzUsuń
  8. Są piękne. Należysz do kobiet, którym pod ręką maszyna chodzi równiutko, a transporter robi co powinien. Moje ściegi są ZAWSZE nierówne. Coś robię nie tak.
    A jaja, ach, już bym siadła do szycia.
    Czy otwór jest odszyty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to wcale nie jest takie oczywiste i na długim ściegu mam wpadki. Niemniej dziękuję i trenuję dalej :)
      Czy "odszyty" pytasz?
      Z tego co na szybko się zorientowałam dzięki wujkowi google to wydaje się że ten sam cel uzyskuje się przy aplikacji odwrotnej. A z kursu właśnie aplikacji odwrotnej korzystałam.

      Usuń
    2. To teraz ja idę do wujka Googla dowiedzieć się co to jest aplikacja odwrotna!

      Usuń
    3. To właśnie jest odszycie ta aplikacja odwrotna. Najprawdziwsze odszycie. Zatem umiesz już odszyć dekolt, rozcięcie przy mankiecie i inne takie miejsca. Wielkie krawiectwo czeka. :-)

      Usuń
    4. :O (gębę rozdziawiłam prawdziwie!) nie wiedziałam że tyle potrafię!
      .
      .
      .
      .
      .
      .
      chyba nie zasnę z wrażenia. Hm.
      Ale krawcową i tak nie będę. Mam traumę po wszywaniu nowego suwaka do śpiworka dziecięcego: zajęło mi to tydzień, wymagało szycia po zakrętach na ciągnącym, elastycznym materiale, suwak miał wszyty 'plecy' i 'przód', i ostatecznie wyszło jak 'pożal-się- boże' - nigdy więcej.

      Dziękuję że mnie uświadomiłaś w kwestii nazewnictwa :)

      Usuń
    5. No to teraz na wszelki wypadek już wiesz: robisz na spiworku elastycznym nieelastyczną aplikację odwrotną, podkładasz suwak i jazda, wszyty z widocznymi zębami. Tak sie wszywa w tkaninę kieszenie cięte z widocznym suwakiem :)))) To bardzo pożyteczny patent takie odszycie.
      A na poważnie: fabrycznie wszywa się w elastyczny materiał zamek overlockiem. Ja stosowałam patent z flizeliną: stabilizowałam brzegi, stawały się nieelastyczne i zamek sam się wszywał, zwłaszcza specjalną stopką.

      Usuń
  9. Ania, piękny ten ścieg ozdobny którym obszyłaś jajka dookoła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne jaja! Mają super kolory!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne i bardzo pomysłowe! I zaczynam doceniać znaczenie ściegów ozdobnych, których moja maszyna nie posiada...

    OdpowiedzUsuń
  12. Są tak piękne, że nikomu bym ich nie oddała ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. podziwiam, podziwiam piękne "jajka" i chyba czas sprzedać mojego niedziałającego grata i zbierać na dobrą maszynę

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze raz napiszę. Bardzo mi się podobają, oj bardzo!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jest co podziwiać i można się w tych jajecznych podkladkach zakochać, śliczne są!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Cudności :). Ja od dawna próbuję podchodów do szycia na maszynie, ale chyba jeszcze potrzebuję czasu :)...
    A dzięki Twojemu wpisowi o lnie:
    http://aploch.blogspot.com/2012/01/obalamy-mity-len.html
    odważyłam się haftować na lnie :). Bardzo jestem wdzięczna i uciekam do haftowanek :).

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale jaja:D No świetne po prostu! Na zbliżeniach widać, jakie te ściegi równiutkie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej, no nie widziałam czegoś takiego! Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Aniu, ja Ciebie nie spuszczam z oka! Zaglądałam tu cały czas ale ciągle na pogadanie czasu mi brakowało. Teraz luuuzikkk... pogadam se, a cccooo! ;)
    Z szyciem to u Ciebie świetnie! Te jajcarskie podkładki są super! Odszywane! Hahaahaaa... :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pozdrawiam i podziwiam.Zostanę chyba stałym gościem.Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale cuda ! jestem pod wielkim wrażeniem :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ojacieeeeeee!!!
    Tak to chyba tylko jeszcze Jolcia potrafi i Joanna :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. To pomysł dla mnie jak znalazł na kolejne święta! Bardzo ładnie zrobiłaś!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)