sobota, 16 maja 2015

Świat się kończy

bo szaleństwo szyciowe "nie-moja-bajka" trwa dalej (po pikowaniu z wolnej łapy).
Właśnie skomponowałam sobie obrazek wielokolorowy krajobrazowy. Dalsza obróbka to pikowanie ale.... krajobraz, rozumiecie?
To jakby stać obok artquiltów.
To jakby...  nie szyć "dziubków".
aaaa.... Z wrażenia nie zasnę choć 3 nad ranem.



11 komentarzy:

  1. Niech nie-moja-bajka trwa nadal bo świetnie się prezentuje
    Choć przyznam, że jakiś hafcik też z chęcią bym pooglądała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) co do haftu to ze wstydem przyznaję że ... Nie ciągnie mnie :(

      Usuń
    2. Szkoda, ale wierzę, że wrócisz do haftu. Ten krajobraz jest bardzo ładny.

      Usuń
  2. normalnie art-qulit!
    Jak zobaczyłam ten fragment to pomyślałam, że to krajobraz wiejski, łany zboża...takie tam ;-)

    Fajnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie dobrze! Tylko rzepak miał być....ale niech będzie i zboże :)

      Usuń
  3. Nie dziwię się, że krzyżyki chwilowo zostawiłaś :-) Patchwork świetny! Trzymaj tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  4. juz podziwialam na fb, ale jeszcze raz wyraze swoj podziw! ;-) booooski!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi sie podoba. Teraz pewnie pieknie wypikujesz i powstanie arcydzielo

    OdpowiedzUsuń
  6. Odkrywasz widzę nowe horyzonty szycia :) Ciekawy krajobraz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie zagladałam, strasznie dawno....Widzę, że nowa pasja się zapowiada. Fajny krajobraz,podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No, Kochana! Widzę, że niedługo doktorat z pachworku tu będziemy oglądać :) No, ale jak to rozmawiałyśmy kiedyś, najfajniejsze jest to, ze widać jak się pasja rozwija a my razem z nią :) Brawo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)