czwartek, 10 maja 2012

Śmierdząca sprawa

... zwykle pojawia się jak wchodzą w grę różne wyciągane z szuflad trupy. Nie wiem czy to WIP czy raczej UFOk ale mam takie ze trzy, może cztery ;)
W różnych okolicznościach przyrody różne rzeczy należy wyciągnąć. I tak podczas długiego weekendu majowego, podczas gdy szaleli w okół stołu chłopcy i ja nie miałam swojego krzesełkowego-stołowego miejsca na krzyżyki, wyciągnęłam serwetę z haftem ze Schwalm.  Bo tego typu haft mogę wykonywać w fotelu.
Z uwagi na brak mojej cierpliwości  i chęci do poświęcania dużej ilości pracy serwecie która może zostać zalana przy pierwszym nakryciu stołu, założyłam że serweta będzie miała ozdobione haftem co najwyżej dwa rogi. I koniec.
Komu się nie podoba nie zasiądzie przy stole ;)

Praca jest zdecydowanie in progress ale już nie wiele jej brakuje do końca. Już mi wstyd przed Anią Baranowicz że tak długo mi schodzi tylko z tymi dwoma rożkami.

Sedno drugiego bukietu kwiatowego prezentuje się tak (po prawej):
 Poniżej trochę detali:



Jeszcze tylko kilka listków i haft będzie skończony. Zabiorę się za wykończeniówkę - czyli coś czego tygrysy zdecydowanie nie lubią......


37 komentarzy:

  1. Boziu... jakie to śliczne!..

    OdpowiedzUsuń
  2. Schwalm jest piękny zawsze :D

    Mnie też wstyd że leży w szufladzie :D Ale ja już prawie dwa miesiące nic nie robię, więc jeszcze pewnie trochę poleży.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne! Bardzo ciekawy haft, jeszcze tego nie próbowałam, szkoda, że czasu ciągle mi brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystko przychodzi czas i miejsce :D Nie trać nadziei!

      Usuń
  4. Cudowne!!! Normalnie szczęka mi opadła, dawno nie widziałam takich wspaniałości!

    OdpowiedzUsuń
  5. Matko na świat, jakież to piękne! Niech Cię ręka broni rzucać na stół. To tylko oglądać, macać i wzdychać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macać. I jeszcze czego ;) Zezwalam powzdychać i oglądać przez lupę :D

      Usuń
  6. Przepiękne! Majstersztyk! A z rzucaniem na stół rób tak: jak goście przychodzą, to niech pooglądają i pozachwycają się, a potem zmieniaj obrus na gorszy, mamrocząc pod nosem niewyraźnie coś o zbyt małych rozmiarach obrusu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się taka argumentacja :D

      Usuń
  7. Absolutely lovely! You are an inspiration!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks to you comment Pat now I must focuse on finishing that piece ASAP!
      THanks for visiting me :)

      Usuń
  8. Piękny haft!!! Przy tej serwecie w menu tylko suche ciastka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do picia oranżada w proszku...:)
      Piękny haft i bardzo oryginalny!

      Usuń
    2. hi, hi takie rzeczy to tyko w Erze ;)

      Usuń
  9. Ale bedzie cudo!!! Nie znam tej techniki ale bardzo mi sie podoba. No i do tego na lnie... Nie dziwie sie, ze potem szkoda bedzie uzywac takiego obrusu. Z reszta ja sama mam takie serwety. Leza biedne w szafie ale ich nie uzywam bo sa dla mnie za cenne zeby zostac poplamione przy pierwszym obiedzie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chcę ich nazywać trumiennymi ... ale coś w tym jest ;)

      Usuń
  10. Pięknie wyhaftowane :))) bardzo podoba mi sie ten rodzaj haftu, ale sama próbować nie będę ...
    pozfdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały haft!!!!
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Siostra Ty to masz power w łapkach! Do pięt Ci nie sięgam ;) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sister kiedy mam podjechać i Cię NAUMIEĆ?

      Usuń
  13. Ale cudenko ten haft, jaki sliczniutki, pozdrowionka i zycze szybkiego efektu koncowego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jaki ładny, mały majstersztyk i nie mam pojęcia jak to zrobić ...szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arabesko, prosta sprawa! Zapraszam do Yenulki na tutka: http://yenulka.blogspot.com/search/label/haft%20ze%20schwalm Tam są podstawy. Potem można już książek i netu dobierać wzory wypełnienia :)

      Usuń
  15. Warto było wyciągnąć z czeluści, efekt piękny, zwłaszcza te ażury!

    OdpowiedzUsuń
  16. no to chyba do galerii a nie na stół.kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam chytry plan: położę na stół i pójdę na dietę :D

      Usuń
  17. mimo iż ja nie zapałałam osobiście miłością do tego haftu Twoim nadal, niezmiennie jestem zachwycona!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego cieszę się różnorodnością rękodzieła! Każda z nas znajdzie sobie coś kochanego, lubianego i będziemy mogły zachwycać się nawzajem tym czego same nie robimy :D Czyż to nie piękne?

      Usuń
  18. Piękny haft!!! Bardzo lubię biały haft. Twoje cudo to rzeczywiście położyć na stół i podziwiać. Pozdrawiam Kajka

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem zauroczona Twoim haftem !!!! Wspaniała robota !!
    Patrze i napatrzeć się nie mogę, takie to piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wzdycham... jest pięknie. Dokończ i używaj. Wiem, że się poplami, wiem, że nie każda plama się spierze, ale w szafie umrze z żalu i samotności. To powinno cieszyć swoim widokiem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Aniu, jak się zabrudzi, to wytniesz hafcik i jakieś zwisacze zrobisz z hafcikiem. Oczywiście zakładam, że nikt nie będzie kotletami po rogach walił... buzia

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj wzdycham po cichu i głosno do tego haftu ,od lat go podziwiam i pożądam...twój jest cudny.

    OdpowiedzUsuń
  23. O matko bosko! to wygląda na coś absolutnie niewykonalnego. I niechże takie to dla mnie pozostanie. Chyba hafciarki ze mnie zrobić się nie da, hihihi. Żeby nie było, baaaaardzo łaaaaadne!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Niesamowite detale aż oczy się śmieją a ręce pragną chwycić za igłę, cudnie wyhaftowałaś.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)