wtorek, 31 stycznia 2012

Kwiatek

Zaczęłam jakąś chwilę temu, zaraz po chłopaku.
Zakochałam się w tych kwiatkach już ze sto lat temu, ale ciągle stały w kolejce. Z myślą o nich robiłam ostatnie zamówienie lnu nawet. Niespodziewanie takie mnie ciśnienie wzięło że MUSI BYĆ TERAZ bo się uduszę.
No to wyszywam.
Na razie pokazuję tyle. Na zachętę.
I cieszę się jak czubek każdym krzyżykiem. Jakiś mam bardzo entuzjastyczny stosunek do kwiatka - nie wiem skąd.

Tylko do jednego nie mogę się przyzwyczaić.... po wyszywaniu jedną nitką muliny na jednej nitce lnu teraz wyszywanie dwoma nitkami na dwóch nitkach jest jak ...rąbanie kamieni, jak praca w kamieniołomach, jak, jak.... jak balet w wykonaniu słonia.

I pomimo że mam już dużo więcej niż tu prezentuję (ręka powinna przywyknąć!!!) cały czas wyszywam ze świadomością że układam bruk a nie haftuję - buuuu!!!!


Za to przy wyszywaniu nauczyłam się słuchać audiobooków. Cudne to zajęcie. W ten sposób 'przeczytałam właśnie Igrzyska Śmierci S.Collins.

Normalnie wracam do życia.

26 komentarzy:

  1. Czemu tak źle sie haftuje? Czy to jakaś wytyczna, że jedna itka lnu to jedna nitka muliny? Nie wime nic na temat haftowania na lnie bo nigdy nie haftowałam, ale mam n to ochotę bo obrazki bardzo ładnie wyglądają :) A co do audiobooków to też ich słucham pasjami podczas wyszywania :) jeśli chcesz to podoam ci adres strony z której ściągam swoje?Trzeba sie tylko zarejestrować to takie forum, właściwie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, absolutnie źle się nie wyszywa! Zresztą polecam swój poprzedni wpis - to wszystko wyjaśni :)

      Usuń
  2. Nie wiem czy to bruk ale dla mnie wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy dobrze rozpoznałam - Dalia?
    Tego jeszcze u nikogo na tamborku nie widziałam :)Czekam na postępy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zazdraszczm, bo mnie skrzydła zwinięte zeschły się i odpadły, co padło, się pokruszyło... Ale Ty w swej euforii trwaj i może zarażaj...!

      Usuń
    2. Dobrze rozpoznałaś Anju :)

      Usuń
  4. Ania, a powiedz.....sama decydujesz iloma nitkami na ilu nitkach tkaniny? czy może półkrzyżyki są więc tego wymaga schemat?
    mnie sie podoba, jak CI wychodzi
    A audiobooki kocham

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moni, akurat w tym przypadku wzór jest rozpisany na krzyżyki 2 nitkami, krzyżyki jedną nitką, półkrzyżyki jedną nitką, backstitche 2 nitkami .... to wszystko razem do kupy uwarunkowało mi grubość materiału który powinnam wybrać.

      :)

      Usuń
  5. O, będzie cudo z dreszczykiem i zachwytem - już to czuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kwiatek się ślicznie prezentuje. Cudnie, że masz taką wenę. Ja też trochę się ożywiłam robótkowo, ale chętnie przyjmę od Ciebie trochę kosmicznej energii krzyżykowania :-). Gratuluję odkrycia audiobooków - ja jestem fanką od dawna - obecnie Dance with dragons. Pozdrawiam z lodowatego Breslau.

    OdpowiedzUsuń
  7. Początek jest tak piękny, że czekam niecierpliwie na więcej.
    Hmmm...czy to przypadkiem nie jest DFEA?!

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamuńciu, jakie to piękne i delikatne... Aż niemożliwym się wydaje, że to taka ciężka praca!

    OdpowiedzUsuń
  9. cudnie wygląda już taki kawalątek i kurcze aż się dziwie że tak monokolorowo a tak ładnie!! Ja muszę sobie jakiegoś odtwarzacza kupić do tych audioksiążek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj,oj,oj...już to widzę.Jak będzie tak piękne jak te wszystkie co mi pokazywałaś to...pioronujące wrażenie.
    Anno, czy Ty wreszcie odpowiesz na moje zaczepki w kwestii spotkania???
    Buziole wielkie przesyłam i na ciepełko czekam, bardzo, bardzo

    OdpowiedzUsuń
  11. Ania, nie marudź - fajnie się wyszywa, żaden tam bruk :D

    A mówiłam że audiobooki fajne są i basta?:)

    Asia - ja ten adres chętnie poproszę jak by co:)

    Magda- ja słucham w telefonie:) Kupiłam w Android Markecie program Power AMP za kilkanaście złotych - świetny jest, obsługuje foldery i bez problemu można się w nim poruszać. Jeśli masz na karcie do telefonu trochę miejsca żeby sobie parę rozdziałów wgrać, to żadne dodatkowe narzędzie nie jest Ci potrzebne:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Początek intrygujący i przepiękny. Ciekawa jestem co też będzie dalej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozbawiłaś mnie tym brukiem:)) Miałam to samo jak przeszłam z 18 na 14 MASAKRA:)))
    Dla odmiany poczytałam komentarze i oblał mnie zimny pot - backstitche 2 nitkami!!! - jak, przecież ja trzeci obrazek robię na 1. Pędem w opisy i proszę bardzo tylko dalia ma rozpiskę na 2 nitki backstitchy. Takiego łomotu po upadku kamienia z serca dawno nie słyszałam:))
    Jak masz wenę to wszywaj, ja od piątku jestem w ciągu :D i iryski kwitną w najlepsze, a bransoletki leżą porzucone, ale ten typ tak ma.
    Pozdrawiam Basia.

    OdpowiedzUsuń
  14. wygląda prześlicznie! Wytrwałości życzę!

    OdpowiedzUsuń
  15. śliczności! jaki delikatny, jaki bruk?

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale piękny bruk! :) Kojarzę te wzorki i wiem że są piękne! Może jak skończę to co mam zaczęte to zacznę któryś z nich? :o)

    OdpowiedzUsuń
  17. niedościgłe to Twoje kolejne dzieło będzie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest piękny. I elegancki. Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  19. To, co widać, to zwiastun czegoś niebywale pięknego. Jeśli w rozpisce taka różnorodność, tym bardziej mnie zaciekawia końcowy efekt. A jaka to gęstość lnu?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)