poniedziałek, 8 listopada 2010

Po drugiej stronie morza

Pamiętacie Fraglesy? A Gobo? A Wuja Matta który przesyłał kartki z podróży?

No to ja Wam teraz posyłam kartkę (biało-czarną) ze Szwecji i ciepłe pozdrowienia.
Zimno tu (-10 rano było ...) ale słonecznie.
Szkoda tylko że tę najładniejszą pogodę i cudne słońce przesiedziałam w biurze. Takie życie, nie ma co się rozwodzić nad tematem.
O 4 po południu zaczęło się ściemniać, dlatego czarno-biała ta kartka i bez zdjęć. Bo noc jaka jest każdy widzi.

Ludzie tutaj jedzą śniadania o 6 rano i chyba tylko z tego powodu są w stanie zjeść z ochotą lunch o 11.30. Do 13 już nikt tu nie wytrzymuje bo głód ściska.
Temat mnie zaciekawił: po co o 6 jeść śniadanie skoro do pracy jedzie się 15 minut i zaczyna o 9? Chyba  w sprawie śniadań muszę jakieś statystyki przeprowadzić. A może w pozaprzestrzeni tak właśnie ma być?

Z przyczyn obiektywnych w tej chwili robótki są zawieszone na kołek do odwołania, czyli pewnie do końca listopada. Dobrze że z SAL-em świątecznym zdążyłam.

Trzymajcie kciuki co bym tu nie zamarzła i nie zwariowała z powodu: braku słońca, chłodu, słabego piwa.
A jak macie coś ciekawego do polecenia w Stockholmie to dajcie znać: miejsca które warto odwiedzić, rzeczy które warto przywieźć. Różne: co komu ślina na język przyniesie.

Pozdrawiam!

16 komentarzy:

  1. Aniu, jeśli chodzi o zwiedzanie, to koniecznie sklep IKEA ;););) A tak całkiem serio, to nigdy w Szwecji nie byłam i doradzić w kwestii zwiedzania nie mogę :( Słyszałam o piwie jagodowym i mięsie z renifera - może nie koniecznie wozić, ale może warto spróbować? Kolega bardzo chwalił wino....chyba afrykańskie, którego w Polsce nie widział, a tam ponoć jest i jest pyszne. Widziałam śliczne materiały przywiezione ze Szwecji, ozdoby choinkowe i ciepłe czapki z rękawiczkami....i przywiozłabym ciastka - pyszne ciastka korzenne - na święta jak znalazł. Miłego, ciepłego i owocnego pobytu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O kurczę Aniu żebyś się z tego mrozu nie rozchorowała ... trzymam kciuki!!
    o tak tak jak tylko zmieścisz do walizki to ja materiały proszę :) jakieś śliczne kolorowe :)
    No i zdaj tu relacje co ciekawego w pasmanteriach tamtejszych mają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "posyłam kartkę (biało-czarną) ze Szwecji"

    ...no i cóż, że ze Szwecji! [śmiech] :)))

    Ubieraj ciepłe niewymowne ;) Aniu!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Alez masz fajnie!! To co ze zimno, u mnie tez nie najcieplej. Wiatrzysko leb urywa.
    emade76 moze i ma racje. IKEA. Uwielbiam z tego sklepu wszelkiego rodzaju przetwory w sloikach.
    Ale zapewne opocz Ikei znajdziesz wiecej ciekawszych rzeczy. A palac krolewski?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania, może Ci się uda pasmanterię namierzyć :D

    A poważnie, mam internetową znajomą mieszkającą w Szwecji, postaram się dowiedzieć co warto itp.

    Trzym się ciepło!!!!! Robótkę jakąś zabrałaś??

    OdpowiedzUsuń
  6. O jesuu.. włos sie jeży... cóż by Ci tu mądrego napisać... przynajmniej mrozy ichniejsze bakterie zabijają:))
    Sister.

    OdpowiedzUsuń
  7. Emade, piwo jagodowe??? Kurcze, a to egzotyka! Muszę spróbować :D
    Jolcia, żebyś wiedziała: niewymone mus :D Bo ja się dziś w pończochen odstawiłam i mnie normalnie zamroziło ;)

    Iza, przetwory w słoikach?? Jak to jest lepsze od tutejszych kebabów to ja lecę! Dziś poza śniadaniem się nic nie jadłam bo wczorajszy kebab to jeszcze będę czuć w biodrach do marca 2011! IKEA rządzi w weekend :)

    Na pasmanterie rzucę się w weekend - zamierzam dwie odwiedzić i może coś zanabędę? Będę pamiętać o życzeniach :)

    Dzięki Kochane za troskę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Aniu oni tam maja taką potrawę, ja wiem... narodową? Zgnite sledzie, jakos na 's' sie to nazywa (jak kazda szwedzka nazwa jest "bardzo łatwa" do zapamietania) W puszkach to sprzedaja i w samolocie tego nie można wozić, bo jak się puszka rozwali (ciśnienie) to samolot mozna oddac na żyletki, za fixa nie wywietrzysz. Koniecznie sie dowiedz jak i co. Tylko na Boga!!! Nie przywoź tego do Polski!!! ;o) Bo Cie poczuję z tej Warszawki na moim południu... ;o)
    Żartuję! Miłego pobytu i koniecznie odwiedź ichnie pasmanterie (zorientuj sie po ile DMC, może się opyla ;o))

    OdpowiedzUsuń
  9. Aniu, koniecznie ciepłe niewymowne i gorące herbatki !
    A ze sklepów to ja też na sklepy pasmanteryjno- robótkowe bym Cię nasłała, ale nie o tanie muliny bym pytała tylko co ciekawego mają u siebie, czego u nas nie ma....pewnie jednak każda z nas co innego uważa za ciekawe ;)

    Też mam internetową znajomą w Szwecji, ciekawe tę sama co Yenn :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, to dużo ciepła przesyłam:)) Ja to bym nieśmiało poprosiła o jakąś (foto)relację z tamtejszych pasmanterii, co tam za ciekawostki mają:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokazuj Anuś ludzi i świat dokoła. Ze szczególnym uwzględnieniem pasmanterii oczywiście! Koniecznie kup jakąś książkę o haftach szwedzkich. I ichnie czasopismo robótkowe!

    OdpowiedzUsuń
  12. Aneczka, ogacaj Ty się w tych Stockholmach, pstrykaj zdjęć na potęgę. Pamiętaj koniecznie o kawach i herbatach. Szwedzi zawrotowe je mają i musowo zapodaj sobie łosia!
    Długo tam będziesz? Wełny! I do dwora zawitaj. Jakieś dni otwarte chyba są?! One dużo rękodzilnego mają. Piękne to, bo i proste, a w klimacie!

    OdpowiedzUsuń
  13. No to po ciepłe rajtuzy marsz i w teren wyskakuj! Korzystaj ile się da z poznawaniem tego zakątka świata :) Na pewno wiele ciekawych rzeczy zobaczysz i pasmanterii obejrzysz :) Zapodawaj tutaj, bo też ciekawa jestem co tam jest fikuśnego, czego u nas nie ma ;)

    Ciekawe dlaczego jedzą te śniadania tak wcześnie... może wstają o 4 rano?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ania nam na dobre wsiąkła, no! Zwiedzaj, zwiedzaj i koniecznie zdjęcia rób!

    OdpowiedzUsuń
  15. oj nie wiem co Cie tam wygnało i to na takie zimno, ale nie daj się i trzymaj sie cieplutko ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)