niedziela, 12 października 2014

"Prosta hostoria" 2


Witam Was serdecznie!
Miałam pisać co tydzień (postanowienie) a wyszło jak zawsze. Ostatni post niemal cztery tygodnie temu.
W tym czasie skończyłam wyszywać sampler, chwyciłam za nową małą pracę, rzuciłam się na szycie, byliśmy na rodzinnych wakacjach, wychorowaliśmy się, byłam na wystawie w Łodzi i mam nadzieję wreszcie opisać jak to się tam wszystko działo.
Ale to tematy zaległe na kolejne posty.

Tymczasem na świecie zawitał nowy Człowiek. Miał być Leo, miał być Kuba. Jest Mateusz.
Mateuszek doczekał się uszytku, popełnionej przeze mnie po raz drugi w życiu kołderki.
Prosty i nieskomplikowany człowiek jestem, zatem gramy prostą historię po raz drugi. 

Tym razem jestem z niej zadowolona dużo bardziej.
Jednak kocham proste formy. Chyba przez jakiś czas utonę w modern quilt.

Po raz pierwszy szyłam przy liniale magnetycznym. Szew wyszedł cacy, idealnie 1/4". Polecam!

Potem lamówkę szyłam ręcznie. I to był strzał w dziesiątkę jak zawsze. Długo nie spróbuję znowu lamówki maszynowej.




I jest. Oto jak wyszedł "baby quilt" dla Mateusza.

"Prosta historia 2" Uli Kubickiej-Kraszyńskiej, mój uszytek

"Prosta historia 2" Uli Kubickiej-Kraszyńskiej, mój uszytek

"Prosta historia 2" Uli Kubickiej-Kraszyńskiej, mój uszytek

"Prosta historia 2" Uli Kubickiej-Kraszyńskiej, mój uszytek
Te rożki podobają mi się najbardziej.....
"Prosta historia 2" Uli Kubickiej-Kraszyńskiej, mój uszytek
I personalizacja. Być musi.
"Prosta historia 2" Uli Kubickiej-Kraszyńskiej, mój uszytek




17 komentarzy:

  1. Kołderka bardzo ładna, choć zupełnie nie moje kolory... no i nie byłabyś sobą gdyby choć jedna niteczka gdzieś wystawała... musi być wszystko cacy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być cacy na pracy i na podłodze choć szycie to paskudnie brudna praca, zresztą sama wiesz jak jest.

      Beatko dziękuję :)

      Usuń
  2. A szary teraz super w modzie!
    Dla chłopca idealnie pasuje.
    Rogi pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szary w modzie na szczęście nie tylko w dresówkach - cieszę się że ten kolor został doceniony bo zawsze gościł w mojej szafie.
      Dziękuję !

      Usuń
  3. Śliczna prosta i męęęska :) Lamówka miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Ciebie takie słowa to jak szóstka w dzienniczku. Mam nadzieję że maszyna w oprawie Ci się spodoba :)

      Usuń
  4. Jakaś Ty zdolna Aniu! Dla mnie szycie to masakra...nie mam do tego cierpliwości ;) Mateuszek z pewnością się ucieszy, bo Mateusze to fajne chłopaki...mam jednego :D Czekam na opowieści w Waszych wakacji i cieszę się, że już zdrowi jesteście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ania, rożek miodzio:) cała kołderka też, moje klimaty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjna kołderka! Masa pracy ale warto było! Idealnie odszyta!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna kołderka,dla mnie szycie to czarna magia. Podziwiam kolory i wykonanie!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładna, surowa, męska - ponadczasowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniały! :)
    Miłego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. obiecanki macanki :) skąd ja znam te obiecywanie sobie że będę pisać :) już sama nie wiem jak to zrobić żeby pisać regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. No u mnie podobnie z tym pisaniem;)
    Fajnie, że opiszesz wystawę w Łodzi!
    Kołderka świetna!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cztery tygodnie, a tyle się podziało! Ot, bogate jest życie :) I dobrze :)
    Kołderka budzi mój najwyższy podziw i szacuneczek dla "prostego Człowieka" :)))
    Pozdrawiam, Cię, Aniu, serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)