niedziela, 1 czerwca 2014

Miało być A

będzie od B.


Otóż od listopada, odkąd skończyłam wyszywać sampler, nie dotknęłam haftu krzyżykowego. Przesiadłam się na "Novą", potem za szycie. Zaczęła się wiosna, potem jakiś wyjazd który pokrzyżował mi plany. W końcu święta, po świętach choroby, choróbska u nas i w najbliższej rodzinie. Baaardzo zachciało mi się krzyżyków.
Tak że długo się nie zastanawiając chwyciłam za igłę.

Planowałam pokazać najpierw pierwszą pracę którą rozpoczęłam już w kwietniu. Ale przewrotnie zacznę od tej która dzieje się teraz.

Wzór pochodzi z bloga Joasi: Mglisty Sen  , który ściągnęłam już lata temu.
Tak mi siedział w głowie że natychmiast złapałam za len i muliny barwione przez Ninę.
Planowałam go już tak długo gdyż chciałam od dawna zabrać się za kilka malutkich samplerków które mogłyby wzbogacić moją kolekcję w letnim domku. 


I tak jestem już na ukończeniu.

40ct Newcastle Linen, Nina's threads 'Punk'
Joanna' Sampler
Odsłuchując świetną książkę "Śnieżka musi umrzeć" będę dziś starała się skończyć chociaż serce.

A tu dwie scenki rodzajowe z południowej Afryki:
Przejazd kolejowy, Botswana, Gabarone

Poczekalnia w prywatnej przychodni medycznej w Gabarone, Botswana

17 komentarzy:

  1. Kiedyś myślałam, że nie wytrzymałabym tak długo bez haftu, ale w ubiegłym roku miałam taki okres... Cudne postępy w samplerze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Życie często zmienia nam plany. Miałaś dość długą przerwę, ale to chyba już minęło. Powróciłaś z przytupem :)
    Śliczny sampler w fajnych kolorach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sampler bardzo bardzo! Przerwy się przytrafiają, moja trwa już ze trzy lata. Ale jeszcze kilka mulin trzymam i lny o takich grubszych nitkach też. Dzięki za linka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę "oczu do haftów". Sampler piękny. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny sampler:))Ja tak mam ,że jak problemy to siadam z haftem i skupiam się na liczeniu krzyżyków i głowę zajmuję myślami o hafcie,czasem płaczę ,a potem te hafty nazywam moimi łzami i gotowe prędko rozdaję,żeby mi łez nie przypominały:)w ten sposób moja bratowa i przyjaciele mają dość sporą kolekcję moich obrazków haftowanych:))))))a ja zatrzymuję u siebie tylko tą radosną twórczość:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny jest ten samplerek, też go kiedyś popełniłam :). Zaspokaja potrzebę wyhaftowania samplera, a nie męczy i nie nudzi w trakcie pracy tak jak duże samplery :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Naprawdę zazdroszczę. Raczej nie wytrzymam. Piękny sampler. A śnieżka musi umrzeć brzmi interesująco. Miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny wyszedł ci ten miniaturowy samplerek. To bardzo wdzięczny wzorek i na pewno ślicznie ozdobi twój letni domek. Miło mi bardzo , że wspomniałaś skąd pochodzi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej jest piękny, tez go popełniłam! Przepiękne są muliny, którymi haftujesz!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny sampler pięknymi mulinami wyhaftowany !!!
    Przerwy miewałam nawet dłuższe i w dodatku tylko czytaniem zastąpione w latach bez internetu :).
    Fajne spotkanie z polskim plakatem w afrykańskiej przychodni.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ania, ja Ci zapomniałam powiedzieć że mnie zaskoczyło że to takie małe :) Jakoś mi się z większą formą prac kojarzysz :D

    OdpowiedzUsuń
  12. my sobie,a życie sobie.też mam ten wzór,nawet wydrukowany tylko kurka czas...

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie to wychodzi, szczególnie z niteczkami od Niny:)
    Miło natknąć się na polski akcent tak daleko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja haftuję od niedawna a już mam jakieś hafciarskie ADHD jak nie postawię choć w tygodniu paru krzyżyków :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdybym wykonała tak gigantyczne prace, jakie Ty, Aniu, masz za sobą, to bym sobie zrobiła znacznie dłuższą przerwę od krzyżyków! Zwłaszcza po takiej niewyobrażalnej drobnicy :)))
    Samplerek wychodzi ślicznie :)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aniu, małe jest piękne. Ten wzór i ja sobie zapisałam, bo pokazałaś, że wart starania!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)