środa, 31 marca 2010

Archiwum: Wiosna

I ja wreszcie namacalnie i organoleptycznie odczułam wiosnę która tak nagle nadeszła i którą zdążyłam poczuć w garderobie.
Wreszcie wybraliśmy się na działkę na Grabinę. I cóż się okazało że rośnie na rabatce??? Moja Mother zakamuflowała jesienią krokusy, które teraz radośnie wylazły spośród szyszek i kolorowymi barwami ucieszyły oczy.
Krokusy
Krokusy
Domek przetrwał tę ciężką zimę wzorowo: rury nie popękały, dach się nie zawalił, żadnych przecieków, zacieków, żadnego grzybka, pęknięć. No cudo! Myślę że jeśli domkowi po tak śnieżnej i mroźnej zimie się nic nie wydarzyło, to o kolejne zimy możemy być spokojni.
Najlepsza wiadomość jaką mogliśmy otrzymać na początek sezonu to ta że zaraz po świętach (najbliższych, tego roku!) szanowna elektrownia wreszcie zacznie wykonanie przyłącza energetycznego do naszej hacjendy!!!!! To świeżutka wiadomość wprost z frontu walki z elektrownią, z wczoraj. Uzyskana po osobistej wizycie w BOK-u i po szczęśliwym spotkaniu tam życzliwej i kompetentnej osoby.
Ależ jestem szczęśliwa - aż nie mogę w to uwierzyć! Wreszcie będzie można kontynuować wykończenie domku no i najważniejsze:  cyklinowanie podłóg! Wreszcie możliwe będzie normalne użytkowanie wiertarek, szlifierek i innych pomp i hydroforów!
Aj, to będzie piękny sezon!
Nieco roślin zmarzło, ale w sumie miało prawo: posadzone dopiero w zeszłym sezonie czyli słabo jeszcze ukorzenione, do tego jednak wyjątkowo mroźna zima. Dobrze że śniegu sporo spadło, bo na pewno to zminimalizowało straty na rabatach wśród świeżynek.

Już sie nie mogę doczekać weekendów na działce wśród ciszy ....

--------------------

Dziękuję za życzenia zdrowia po ataku okropnego rotawirusa. Już jest wszystko w porządku!
Polecam przeczytanie wpisu u Kankanki: Żer nad Olą.
Ja dałam się złapać na przynętę z nieszczęścia dziecka. Znaczna część powie: "taka duża a ufna jak dziecko, przecież każdy wie że takie maile to ściemy". A jednak: nigdy takich maili nie podawałam dalej. Przy tym jednym uznałam że jestem nieczuła i aspołeczna. I wysłałam  wiadomość do kilkudziesięciu osób.
Akcja okazła się wielkim oszustwem. Nie wiem jakie będą konsekwencje wysyłki wiadomości: może konta odbiorców być spamowane? Niemniej przepraszam jeszcze raz wszystkich za 'zaspamownie' Was z mojej strony.
Nie było to zamierzeniem celowym a jedynie odruchem współczucia....
Pozdrawiam Was już przedświątecznie!

P.S. Czemu ja mam taki ostatnio wstręt do robótek???



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za kilka słów :)