piątek, 26 czerwca 2009

Grzyb

.......
no nie ja, choć blisko
Na działce naszej kochanej, w lesie o mały włos nie zdeptałam tych dwóch cudnych koźlaków. Nie wiem jakim cudem już w czerwcu i na akurat na naszej działce, ale  przedstawiam dowody.


Z powodu kompletnej dezorientacji /w czerwcu grzyby???/ nie daliśmy im w kapelusz. Grzybki rosną dalej w celach....rozrodczych :D

Obok widać, że mnożą się całkiem dobrze



4 komentarze:

  1. Ania, w okolicach grabiny, Zaździerza aż roi się od grzybów!!!Szkoda, że ja nie rozróżniam w ogóle grzybków :((

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniamu ;] grzybki smażone w śmietanie... ślinka leci :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wow - jakie śliczne:) natura lubi płatać figle.....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)