poniedziałek, 20 sierpnia 2007

zdrada - koniec z tym

Wszytko co piękne ma swój koniec: skończony urlop, skończony "skok w bok". Trzeba tylko wyprać, naprostować i oprawić - ale to potem. Wracam do kuraków.

18 komentarzy:

  1. Gratulacje Aniu !! Tempo zabójcze, a efekt powalający !!

    OdpowiedzUsuń
  2. ....."Wracam do kuraków." No i dobrze, nie bedziesz mnie wiecej denerwowac..:)) :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Powellik już gotowy,
    w tempie rekordowym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miło mi :) dziś zaczynam powrót do kuraczków :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to super- będzie mi weselej w kurzęczym dłubaniu

    OdpowiedzUsuń
  6. To moze następny "skoczek powellkowy" ;-), jeszcze ich troszkę zostało. Ten wyszedł śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję :) bardzo bym chciała znowu zrobić skok w bok, ale postanowiłam sobie że kurczaki to jednak najważniejsza w tej chwili praca - tym bardziej że już mi tak niewiele zostało do końca ....
    Ale plany są: oczywiście skończę panele i potem mam ochotę na cottage :)

    OdpowiedzUsuń
  8. :) wiekszość "skokóww bok"jednak należy do przyjemnych :D

    OdpowiedzUsuń
  9. wyszło bardzo efektownie, ciekawa jestem końcowego wyglądu

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej! Teraz się zorientowałam że nie zrobiłam zdjęcia oprawionej pracy!
    Lapappilon --> :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za kilka słów :)