Zrobiłam ostatnio rekonesans po dużej ilości zdjęć w celu wybrania bazy do swojej pierwszej pracy tkackiej. Ilość przepięknych grafik jest tak ogromna, że dech zapiera. Jednak im więcej myślę o dogodnym obrazku tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu że mam słabość i skłonność do wyrazistych, prostych form w żywych i zdecydowanych kolorach. Wymyśliłam sobie że na pierwszy ogień (mała tkanina o wymiarach ok. 40 na 60 cm) pójdzie obraz Georgii O'Keeffe Red Hills.

Wpadło mi w oko jednocześnie jeszcze kilka przepięknych grafik tej samej autorki:


Widowiskowe rzeczy. Trzymajcie kciuki za realizację w bliżej i dalej nieokreślonej przyszłości.
. Miałam około 2 godzin na pracę - uczyłam się podstaw: jak zaczynać robótkę i jak wyrabiać piony. Szło mi chyba całkiem, całkiem (ha, nie ściągnęła mi się robótka na bokach !!! ) bo zamiast na 3-4 zajęciach rozpocznę swoją pierwszą "wielką" pracę już na drugich zajęciach, czyli za tydzień
. Już teraz obmyślam plany co tu wydłubać, bo nie ma bata - wzór musi mi się podobać.
