piątek, 30 stycznia 2015

Harem Farmers Wife


Z końcem roku Pańskiego 2014 jedna Jo rzuciła temat na fejsie: a może by tak Farmers Wife uszyć. A może byśmy poszyły razem?
I zebrało się kilkanaście utajnionych żon farmerów co "słyszały że jest" ale się bały, "chciały" ale nie miały odwagi, "miały ochotę" ale brakowało motywacji. Żony Farmerów szyją pod szyldem grupy Patchwork po polsku, zatem gdyby któraś z Was też miała ochotę to zapraszamy :)


Farmers Wife to wcale nie stary amerykański (a jakże!) quilt.
Historia jest ciekawa: w 1922 roku amerykańskie czasopismo "Farmers Wife" ogłosiło konkurs na najlepsze opowiadania uzasadniające zalety/wady bycia żoną farmera.  Pytanie było skierowane do Matek które rekomendowałyby zamążpójście córkom.
Ciekawe że pozytywnych było aż 94% odpowiedzi. Trzeba pamiętać jednak że lata 20 w Stanach to nie była bajka i życie na wsi pomimo ciężkiej pracy miało swoje bardzo wymierne korzyści, które to najczęściej autorki opowiadań podkreślały.
Wybrane odpowiedzi zainspirowały Laurie Aaron Hird do zaprojektowania bloków i całego quiltu inspirowanego opowieściami Matek które tak zachęcająco opowiadały o zaletach bycia żoną farmera.
Polecam zakup książki "Farmer's Wife Sampler Quilt" w której poza samymi blokami jest całkiem sporo do poczytania, właśnie w strefie obyczajowej przybliżającej nam nieco lata dwudzieste XX wieku w w Stanach.
Lektura jest interesująca pomimo tego że sama fanką kraju Wielkiego Brata nie jestem.

Pani Hird zaprojektowała 111 unikatowych bloków, które w zależności od ilości połączonych bloków mogą utworzyć różnej wielkości kołderki, narzuty czy wręcz okrycia na king size bed (o ile zdubluje się uszycie 39 takich samych bloków).

Ja celuję w liczbę 111 - pełną oryginalną. Choć nie wszystkie bloki przypadły mi do gustu, nie będę marudzić. W najgorszym wypadku uszyję je tylko częściowo, lub zmienię gamę kolorystyczną żeby mnie nie kuły po oczach.

Nauczona dosadnymi doświadczeniami z ubiegłego roku tym razem postanowiłam przyłożyć się poważnie do precyzji szycia. Nie chcąc załamać się efektem końcowym postanowiłam zrobić próbkę moich bloków 6,5" (bo taki ma mieć wymiar blok przed skończeniem).
Z zestawu Maddie z Craft Fabric uszyłam 4 bloki próbne, które wykorzystam na poduszce.

16. Calico Puzzle
21. Country Wife
76. Sawtooth
59. Night and Day
Efekt i pomiary zadowoliły mnie.
Uważam że przy zachowaniu ostrożności i kontroli finalnych rozmiarów bloków mogę zacząć szyć z docelowych kolorów. A docelowe kolory to te zaprezentowane już tutaj pod koniec roku:
Nic tylko szyć!
Zajmie to jakieś ze trzy lata ale kiedyś uszyjemy :D

Polecam Wam  lekturę blogu Wiesi Pawłowskiej - TUTAJ, która uruchomiła cykl "Niedziela z żoną farmera" i publikuje swoje spostrzeżenia i tutoriale ułatwiające szycie.
Wiesi lekcje i wskazówki niuansów - niezastąpione! To właśnie te drobiazgi zdecydują o tym czy mój blok będzie miał wymiar 6,5 cala czy 0,5 cala za mało.
Zanim ciachnę trumienne kolory chcę skończyć dwie rzeczy. W obecnym tempie ruszę pewnie dopiero około połowy lutego :(

sobota, 24 stycznia 2015

RozDAWAJKA


Nie, nie nie nie powstrzymam się żeby zawalczyć o Konę. Już od dawna celuję w zestaw Summer. Może wygram z rozdawajce u Bee:

http://beeinquiltsland.blogspot.com/2015/01/nowe-rozdanie-do-zgarniecia-zestawy.html?showComment=1422110774737#c3801679486035091900





Egoistycznie zupełnie nie zachęcam do zabawy :D

wtorek, 6 stycznia 2015

Jednego dnia

starego roku Ania wzięła urlop, spakowała manatki i pojechała za góry i lasy,  na drugi koniec świata. Do Agi.
Buzie nam się nie zamykały, wypiłyśmy hektolitr kawy, zajadały pyszności, a przy tym trochę jednak robótkowały. Choć tak w szczegółach to robiłyśmy wprawki w szyciu.  O szczegółach to już Aga może opowie, a ja przyznam że zrobiłam pierwszy krok w kierunku uszycie Farmers Wife.
Jest to pierwszy krok przed punktem 0.
 Otóż (i tu historia....).....
Jak już wspomniałam podczas zszywania bloków Sugar Block Club dostałam solidną lekcję precyzji.
Wobec tego że doznałam męki z 12 blokami wolałabym uniknąć podobnej lekcji z blokami w ilości 111.
Postanowiłam zatem przećwiczyć na kilku blokach próbnych nowy sposób szycia szwu 1/4".
I ściśle kontrolować równoległość szwów i wymiar bloku. Na razie jest OK. Tzn są maleńkie odchyłki, ale to już kwestia 1 mm więc zapas na szew jest.

Ponieważ z bloków startowych planuję uszyć poduszkę dla Mamy, kolory też są pod Mamę. Brązy których mam kilka a z którymi nie bardzo wiem co zrobić w większej ilości.
Akurat na wprawki.
Blok nr 16 ma błędny kolor tkaniny w centrum, ale wcale mi to nie przeszkadza. Mojej Mamie też nie będzie.
Design: Farmers Wife
Block: 16 Calico Puzzle, paper piecing
Fabric: Red Rooster, Maddie;
 
 Kiedy uszyję w sposób ściśle kontrolowany oraz z zadowalającym efektem 4 bloki dopiero wtedy przystąpię do szycia docelowego: szarości i żółcie :)

piątek, 2 stycznia 2015

Co było - co będzie


Każdy z nas już powinien sobie być w stanie odpowiedzieć na pytanie co osiągnął w ubiegłym roku.
W moim przypadku rok ten był przełomowym gdyż zdradziłam haft. Kiedy zrobiłam podsumowanie wyszło czarno na białym: haft krzyżykowy w odwrocie.
Na szczęście u szczytu sławy bo wszystkie prace wykonanie na lnie i to drobnym ;)

Hafciarskie podsumowanie 2014:
Plan na 2015? Skończyć ptaszka, którego zaczęłam w październiku. Zrobić kilka rzędów Novej.
I na tę chwilę innych nie mam.

Zdrada haftu nastąpiła na rzecz szycia. Eksperymentuję, testuję, uczę się.
Dzięki prężnym koleżankom z FB zdecydowałam się na przystąpienie do SBC. I powstało 12 tęczowych bloków.
Uczyłam dwie kołderki chłopięce-niemowlęce dla Maksa i Mateusza.
Powróciłam do szycia PP dzięki czemu powstała poduszka z ... kitchen Aidem. Choć okupiłam  to niemal traumą, to uważam że było warto. Później podeszłam jeszcze raz do PP i "poszło". Teraz mi ta technika nie straszna. W tej technice uszyłam trzy bloki w szybkim świątecznym QAL Julianny - powstał bieżnik.
Eksperymentowałma z szyciem Tildowego kota.
Zrobiłyśmy również wymianę rug-mug olimpijską.
Chyba ze trzy weekendy szyłam pokrowiec na swoją Singerkę. Korzystałam ze wzoru PP Karoliny Bąkowskiej.

A już niemal na sam koniec roku walczyłam z masowymi aplikacjami w temacie "urodzinowa Sun Bonnet Sue" razy 9. Uszyłam i ja swoje 9 bloków - łatwo nie było w końcu zasnęłam nad maszyną ;)


Szyciowe podsumowanie 2014:
Odkryłam że mam kłopot z utrzymaniem szwu 1/4". Dzięki czemu miałam ogromny kłopot z szyciem bloków SBC ze sobą. Niektóre  w ogóle nie miały już zapasu na szew :( Muszę nad tym popracować w kontrolowany sposób.

 Plany na 2015? Duuuuuże.
  • Skończyć tęczowy quilt- pikowanie mnie blokuje.....
  • Skończyć quilt z  pasków jelly rolls
  • zaprojektować i skończyć quilt z SBS 
  • szyć bloki Farmers Wife
  • uszyć dwie poduszki dla Ewy
  • uszyć dwa pledy z jelly rolls z tematyką ogrodową: dla mnie i dla Mamy
 Gdzieś między tym się zmieścić musi budowa domu. Pikuś.

Szczególnych postanowień noworocznych brak. Trzeba nie postanawiać ale brać się i robić.


Życzę Wam żeby nadchodzący rok był co najmniej tak dobry jak poprzedni a w najepszym razie tak dobry jak same sobie tego życzycie.
Realizujcie się twórczo, miejcie z tego satysfakcję. A przy tym dobre zdrowie i wsparcie rodziny w realizacji hobby.