niedziela, 1 czerwca 2014

Miało być A

będzie od B.


Otóż od listopada, odkąd skończyłam wyszywać sampler, nie dotknęłam haftu krzyżykowego. Przesiadłam się na "Novą", potem za szycie. Zaczęła się wiosna, potem jakiś wyjazd który pokrzyżował mi plany. W końcu święta, po świętach choroby, choróbska u nas i w najbliższej rodzinie. Baaardzo zachciało mi się krzyżyków.
Tak że długo się nie zastanawiając chwyciłam za igłę.

Planowałam pokazać najpierw pierwszą pracę którą rozpoczęłam już w kwietniu. Ale przewrotnie zacznę od tej która dzieje się teraz.

Wzór pochodzi z bloga Joasi: Mglisty Sen  , który ściągnęłam już lata temu.
Tak mi siedział w głowie że natychmiast złapałam za len i muliny barwione przez Ninę.
Planowałam go już tak długo gdyż chciałam od dawna zabrać się za kilka malutkich samplerków które mogłyby wzbogacić moją kolekcję w letnim domku. 


I tak jestem już na ukończeniu.

40ct Newcastle Linen, Nina's threads 'Punk'
Joanna' Sampler
Odsłuchując świetną książkę "Śnieżka musi umrzeć" będę dziś starała się skończyć chociaż serce.

A tu dwie scenki rodzajowe z południowej Afryki:
Przejazd kolejowy, Botswana, Gabarone

Poczekalnia w prywatnej przychodni medycznej w Gabarone, Botswana