wtorek, 20 maja 2014

Niespodziewanie podarowany czas

który spędzam na L4 powoduje iż wreszcie ruszyłam z wyszywaniem, a dziś po południu wyciągnęłam również kołderkę paczłorkową do uszycia.
I już mi się zdrowie poprawiło od 1,5 robótkowego dnia.
Robótkowanie powinno być na receptę przepisywane jak antybiotyk.

Musiałam Wam to zakomunikować bo tutaj bieda na blogu aż piszczy.
Nie mam czasu i już.
Taka sytuacja.