poniedziałek, 14 sierpnia 2006

SOWY - pozaplanowe


Nawet ostatnio mam trochę czasu na dziubanie  i nie wiem czemu ... oszukuję... wiem czemu: podglądnęłam!  I zabrałam się za obrazki Gockela , których wcale w moich planach nie było!!!
No ale teraz są i cieszę się z niejakiej odmiany po Powellkach. Teraz mały kawałeczek - nie mówię nic o tym co będzie docelowo - możecie zgadywać
teraz to już wszystko wiadomo... sowa wyszyła się...
kurczę, wygląda ta Sowa raczej jak papuga... a tu jeszcze drugi ptak...
Mam - mam drugiego ptaszora

wtorek, 1 sierpnia 2006

Latawce, dmuchawce, wiatr, morze


Kilka lat temu będąc nad naszym morzem rodzimym zobaczyłam fantastyczny widok: deska rwąca przez fale za .... ogromnym latawcem. Bardzo mi się spodobał pomysł i od pierwszej chwili uznałam, że ze wszystkich sportów wodnych TO JEST WŁAŚNIE TO czego chciałabym się nauczyć!

I.....  podczas ostatniego pobytu nad morzem miałam okazję spróbować. Pomimo, że woda byla zmina i nawet do niej nie weszłam, to nawet suche ćwiczenia wykonywane w celu okiełznania skrzydła (najpierw 4 (niebieski) a potem 6 metrowego (czerowny))  dostarczyły tylu emocji, że już tupię nogami żeby wejść na wodę !!! I teraz wiem że jest powód żeby jeździć nad Bałtyk!

Na pierwszym zdjęciu widać wielkość skrzydła.....